Przedstawiciele części sceny politycznej na Słowacji nie uważają za nic zdrożnego kontaktów z Rosją. W październiku eurodeputowany Lubos Blaha poleciał na własny koszt do Moskwy i dziękował tam za "wyzwolenie od faszyzmu" oraz przepraszał za "rusofobię na Zachodzie". Obecnie dwóch wiceprzewodniczących parlamentu Słowacji chce jechać na Wschód i to w ramach zagranicznej podróży roboczej.
Andrej Danko, który jest liderem Słowackiej Partii Narodowej (SNS) oraz Tibor Gaspar ze Smeru (partia rządząca Słowacją) pełnią funkcję wiceprzewodniczących parlamentu naszego południowego sąsiada. Obaj mieli zwrócić się do przewodniczącego Rady Narodowej Słowacji Petra Żigi, reprezentującego partię Głos - Socjalna Demokracja, o zgodę na służbową wizytę w Moskwie.