Reklama

Spór w Dino narasta. Jest zawiadomienie do prokuratury

OPZZ Konfederacja Pracy poinformowała, że w poniedziałek 19 stycznia zarząd sieci handlowej Dino nie stawił się na zaplanowanych rokowaniach ze związkami zawodowymi. Zdaniem organizacji związkowej takie działanie stanowi naruszenie przepisów ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Informacja w tej sprawie została opublikowana w mediach społecznościowych związku.

Związkowcy alarmują, że pracownicy Dino są – jak to określają – „eksploatowani do granic możliwości”, a jednocześnie wypracowują dla spółki miliardowe zyski. W ocenie OPZZ Konfederacja Pracy obecny model funkcjonowania firmy odbywa się kosztem zdrowia i bezpieczeństwa zatrudnionych. Organizacja podkreśla, że w zamian za swoją pracę pracownicy powinni otrzymać wyższe wynagrodzenia, stabilne zatrudnienie oraz realnie poprawione warunki pracy.

Żądania związków: wyższe pensje i więcej etatów

Wśród kluczowych postulatów związku znajduje się podwyższenie wynagrodzenia zasadniczego o 900 zł brutto, utworzenie Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych oraz zwiększenie liczby pracowników w sklepach i centrach logistycznych. Związkowcy sprzeciwiają się także planom rozszerzania nadgodzin, ograniczania urlopów wypoczynkowych oraz zastępowania świadczeń socjalnych pożyczkami udzielanymi przez powiązaną z firmą instytucję finansową.

Reklama

Według OPZZ takie rozwiązania nie tylko pogarszają sytuację pracowników, ale również przerzucają na nich ryzyko finansowe, które powinno być odpowiedzialnością pracodawcy.

Wniosek o mediatora i zawiadomienie do prokuratury

Związek poinformował również, że skierował do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wniosek o wyznaczenie mediatora, który miałby uczestniczyć w rozmowach pomiędzy stronami konfliktu. Jednocześnie złożono kolejne zawiadomienie do prokuratury wobec zarządu Dino, dotyczące możliwego naruszenia ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, Kodeksu pracy oraz ustawy o związkach zawodowych.

Reklama

Redakcja Gazeta.pl zwróciła się do spółki Dino z prośbą o komentarz w tej sprawie. Do momentu publikacji firma nie udzieliła odpowiedzi.

Możliwy strajk ostrzegawczy

W rozmowie z „Faktem” przewodniczący OPZZ Konfederacja Pracy Wojciech Jendrusiak wyjaśnił, że zarząd Dino otrzymał czas do 30 grudnia 2025 roku na ustosunkowanie się do zgłoszonych postulatów. Zgodnie z przepisami pracodawca powinien w tym czasie zaproponować spotkanie i rozpocząć formalne rokowania.

– Zarząd nie odniósł się w żaden sposób do naszych żądań i nie zaproponował rozmów, co jest wymagane przez prawo – podkreślił Jendrusiak. W związku z tym związkowcy ponowili wezwanie do negocjacji w dniach 16–19 stycznia, jednak – jak twierdzą – również tym razem nie doszło do spotkania.

Reklama

Przewodniczący dodał także, że firma nie udostępnia związkowi dokumentów niezbędnych do prowadzenia działalności, takich jak regulaminy pracy i wynagradzania, oraz nie konsultuje zwolnień pracowników. W jego ocenie są to kolejne przykłady naruszania praw związkowych.

Związkowcy nie wykluczają zaostrzenia protestu, w tym organizacji strajku ostrzegawczego. – Nie walczymy dla siebie, tylko dla ludzi, którzy codziennie pracują w sklepach i magazynach, budując potęgę tej firmy. To oni odpowiadają za jej sukces finansowy i powinni mieć godne warunki pracy – podsumował Jendrusiak.

Źródło: Gazeta.pl / Media
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama