Bartosz G., podejrzany o zabójstwo 16-letniej Mai z Mławy, usłyszał zarzut zbrodni zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Prokuratura informuje, że podejrzany nie przyznał się do czynu i odmówił składania wyjaśnień. Tego samego dnia zapadła decyzja sądu o zastosowaniu wobec niego aresztu, co – po wielomiesięcznej procedurze sprowadzenia nastolatka z Grecji – otwiera kolejny etap postępowania.
W czwartek w Płocku odbył się briefing prasowy po czynnościach z udziałem Bartosza G. Prokuratura przekazała, że prokurator prowadząca przedstawiła podejrzanemu „nieznacznie zmodyfikowany” zarzut popełnienia zbrodni zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Po przedstawieniu zarzutów przeprowadzono przesłuchanie, które zakończyło się bez wyjaśnień ze strony podejrzanego: nie przyznał się i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Wykonano również czynności techniczne związane z zatrzymaniem.
Prokuratura wyjaśniała, że wcześniej sąd wydał wobec Bartosza G. 30-dniowy tzw. areszt poszukiwawczy – stosowany wtedy, gdy podejrzanego nie ma jeszcze w Polsce. Po sprowadzeniu go do kraju i przesłuchaniu konieczne było złożenie wniosku o utrzymanie aresztu, ponieważ sąd – aby zastosować ten środek – musi osobiście wysłuchać podejrzanego. W czwartek wieczorem pełnomocnik rodziny Mai poinformował, że Sąd Rejonowy w Mławie przychylił się do wniosku i zastosował areszt wobec Bartosza G.
Pełnomocnik bliskich Mai przekazywał dziennikarzom, że podejrzanemu odczytano dwa postanowienia, a oba dotyczyły zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Podkreślał też, że przeprowadzona sekcja zwłok jednoznacznie wskazuje na sposób zabójstwa 16-latki. Zwrócił uwagę na czas trwania procedury przekazania podejrzanego do Polski, zaznaczając, że postępowanie ekstradycyjne trwało siedem miesięcy i – w jego ocenie – napotykało przeszkody proceduralne po stronie greckiej.
Według dotychczasowych ustaleń śledztwa Maja i podejrzany spotkali się 23 kwietnia, a do zabójstwa miało dojść tego samego wieczoru. Zgłoszenie zaginięcia wpłynęło 24 kwietnia, a 29 kwietnia jedno z rodziców powiadomiło, że nastolatka mogła zostać pozbawiona wolności. Policja informowała wcześniej, że dziewczyna ostatni raz była widziana 23 kwietnia, gdy wyszła z domu do mieszkającego w pobliżu kolegi. Zwłoki odnaleziono 1 maja w zaroślach w pobliżu zakładu produkcyjnego należącego do rodziny podejrzanego. Wstępne wyniki sekcji wskazywały na rozległe obrażenia głowy jako przyczynę zgonu.
2 maja Prokuratura Okręgowa w Płocku informowała, że w sprawie śmierci nastolatki wydano postanowienie o przedstawieniu zarzutu zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem o rok starszemu znajomemu dziewczyny – Bartoszowi G. Na początku maja został zatrzymany w hotelu w Katerini w Grecji, gdzie przebywał podczas szkolnego wyjazdu w ramach wymiany uczniów. Pod koniec maja grecki sąd zdecydował o wykonaniu europejskiego nakazu aresztowania. Podejrzany odwołał się od decyzji o ekstradycji, tłumacząc m.in., że w Polsce otrzymuje groźby, jednak grecki sąd odrzucił odwołanie i zdecydował o jego przekazaniu polskim służbom. W efekcie Bartosz G. we wtorek wieczorem został przetransportowany z Grecji do Polski.
W maju w greckich mediach pojawiały się opisy szczegółów zbrodni, powołujące się na dokumenty związane z europejskim nakazem aresztowania. Prokuratura nie komentowała tych doniesień, podkreślając w praktyce, że wiążące są ustalenia prowadzonego postępowania.
Zastosowanie aresztu zabezpiecza dalsze czynności w śledztwie. Sprawa pozostaje na etapie prokuratorskim, a kluczowe będą kolejne działania dowodowe i procesowe. Zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem oznacza jedną z najsurowszych kwalifikacji prawnych – w tej sprawie wskazuje się na zagrożenie karą od 15 do 30 lat pozbawienia wolności, przy czym wobec nieletniego nie może zostać orzeczone dożywocie.
red.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze