Reklama

Światowi przywódcy solidaryzują się z prezydentem USA po zamachu na jego życie

Po strzelaninie podczas gali w Waszyngtonie, w której uczestniczył Donald Trump, głosy wsparcia i potępienia przemocy popłynęły z całego świata. Przywódcy państw i instytucji międzynarodowych podkreślają, że atak na polityków i służby jest uderzeniem w fundamenty demokracji.

W niedzielę światowi liderzy niemal jednogłośnie potępili strzelaninę, do której doszło podczas gali Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu w Waszyngtonie. W wydarzeniu uczestniczył prezydent USA Donald Trump, który wraz z innymi gośćmi został bezpiecznie ewakuowany po rozpoczęciu ataku.

Napastnik uzbrojony w kilka rodzajów broni otworzył ogień w hotelowym lobby, zanim został zatrzymany przez służby. W wyniku zdarzenia ranny został agent Secret Service. Według ustaleń amerykańskich mediów sprawca miał deklarować, że jego celem byli przedstawiciele władz USA.

Reklama

W odpowiedzi na wydarzenia w Waszyngtonie głosy solidarności z prezydentem USA popłynęły z wielu stolic świata. Prezydent Francji Emmanuel Macron podkreślił, że „w demokracji nie ma miejsca na przemoc”, zapewniając o pełnym wsparciu dla Donalda Trumpa. Podobne stanowisko zajęli m.in. premier Hiszpanii Pedro Sánchez, premier Włoch Giorgia Meloni oraz szef brytyjskiego rządu Keir Starmer.

Meloni zaznaczyła, że „nienawiść polityczna nie może znaleźć miejsca w demokracjach”, ostrzegając przed zagrożeniem, jakie niesie radykalizacja debaty publicznej. Z kolei liderzy Kanady, Meksyku, Indii, Japonii oraz Izraela jednoznacznie potępili atak, wskazując, że przemoc nie może być narzędziem polityki.

Reklama

Głos zabrała także przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, która poinformowała o rozmowie z Donaldem Trumpem i zapewniła go o solidarności Unii Europejskiej.

Strzelanina w Waszyngtonie wywołała międzynarodową reakcję, w której dominuje apel o obronę zasad demokracji i sprzeciw wobec przemocy politycznej. Wydarzenie ponownie otworzyło dyskusję o bezpieczeństwie najważniejszych osób życia publicznego w Stanach Zjednoczonych.

Źródło: PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama