Reklama

Szok na lotnisku. Miliony z „Czystego Powietrza” wyparowały

Z pozoru rutynowy powrót do kraju zakończył się kajdankami i zarzutami. Na warszawskim lotnisku im. Chopina funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego wspólnie ze Strażą Graniczną zatrzymali prezesa jednej ze spółek działających przy programie „Czyste Powietrze”. Śledczy podejrzewają go o poważne nadużycia finansowe związane z realizacją inwestycji finansowanych ze środków publicznych.

Choć informacja o zatrzymaniu pojawiła się dopiero w środę, sama akcja miała miejsce kilka dni wcześniej – 20 marca. Według ustaleń służb, biznesmen wracał do Polski z Tajlandii, gdzie przebywał na stałe i starał się o wizę rezydenta. Na miejscu czekali już funkcjonariusze, którzy przeprowadzili zatrzymanie.

 


Sieć powiązań i przeszukania w całym kraju

Zatrzymanie było tylko jednym z elementów szeroko zakrojonej operacji. Równolegle funkcjonariusze przeszukali kilkanaście lokalizacji związanych ze spółką. Zabezpieczono dokumentację oraz telefony komórkowe, które – jak liczą śledczy – mogą rzucić nowe światło na mechanizm działania firmy.

Reklama

Sprawa dotyczy podejrzeń o nieprawidłowe wykorzystanie środków publicznych, zarówno krajowych, jak i unijnych, w ramach programu „Czyste Powietrze”. To jeden z kluczowych projektów wspierających walkę ze smogiem i poprawę efektywności energetycznej domów w Polsce.


Miliony złotych i niewykonane inwestycje

Z ustaleń Centralne Biuro Antykorupcyjne wynika, że spółka, kierowana przez zatrzymanego prezesa, działała w podwójnej roli – jako wykonawca inwestycji oraz przedstawiciel beneficjentów. W ich imieniu składano wnioski o dofinansowanie, uzyskując łącznie ponad 6,9 mln zł.

Reklama

Problem w tym, że na papierze wszystko się zgadzało, a w rzeczywistości – już niekoniecznie. W wielu przypadkach prace nie zostały nawet rozpoczęte, mimo że dokumentacja wskazywała ich zakończenie. Pieniądze trafiały bezpośrednio do spółki, która – jak twierdzą śledczy – nie wywiązywała się z umów.

Na ten moment mówi się o co najmniej 37 poszkodowanych beneficjentach programu. Szacowana skala nadużyć przekracza 2 mln zł.


Areszt i śledztwo o międzynarodowym wymiarze

Zatrzymany usłyszał już zarzuty, a sąd – na wniosek prokuratury – zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. To jednak dopiero początek.

Reklama

Śledztwo ma charakter rozwojowy i – co istotne – nadzoruje je Prokuratura Europejska. Program „Czyste Powietrze” współfinansowany jest bowiem przez Europejska Agencja Wykonawcza ds. Klimatu, Środowiska i Infrastruktury, co nadaje sprawie wymiar nie tylko krajowy, ale i europejski.

Niewykluczone, że lista zarzutów oraz osób objętych postępowaniem będzie się jeszcze wydłużać.

Źródło: money.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama