Jedna osoba zginęła, a druga w stanie ciężkim trafiła pod opiekę ratowników po tragicznym wypadku, do którego doszło na Rysach w Tatrach. Akcja ratunkowa była wyjątkowo trudna ze względu na niekorzystne warunki pogodowe. Na miejscu interweniowali ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Do wypadku doszło w czwartek na Rysach. Jak przekazał dyżurny ratownik TOPR, z dużej wysokości spadły dwie osoby. Jedna z nich poniosła śmierć na miejscu, druga doznała bardzo poważnych obrażeń i walczy o życie.
Zgłoszenie o zdarzeniu dotarło do centrali TOPR w Zakopanem około godziny 14. Ratownicy natychmiast rozpoczęli działania, jednak akcję od początku komplikowały warunki atmosferyczne panujące w rejonie szczytu.
Według informacji przekazanych przez ratowników, na szczytach Tatr zalega śnieg, a widoczność znacząco ograniczała gęsta mgła oraz niski pułap chmur. Z tego powodu początkowo nie było możliwości wykorzystania śmigłowca ratunkowego.
Do poszkodowanych skierowano więc pieszą wyprawę ratowników. Dopiero po poprawie warunków pogodowych śmigłowiec TOPR mógł wystartować z bazy w Zakopanem i wesprzeć prowadzoną akcję.
Ratownicy podkreślają, że na obecnym etapie nie są jeszcze znane szczegółowe okoliczności wypadku. Wiadomo jedynie, że obie osoby spadły z dużej wysokości. Dokładny przebieg zdarzenia będzie wyjaśniany.
Rysy są najwyższym szczytem Polski i należą do najczęściej odwiedzanych miejsc w Tatrach. Jednocześnie ratownicy regularnie przypominają, że nawet pod koniec wiosny i na początku lata w najwyższych partiach gór mogą utrzymywać się bardzo trudne warunki, w tym śnieg, oblodzenia oraz gwałtowne zmiany pogody.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze