Reklama

Tragedia w Brodnicy: niemowlę zmarło po błędach w szpitalu

W szpitalu w Brodnicy doszło do dramatycznej sytuacji, gdy dziecko, zgłaszające zakrztuszenie i utratę oddechu, nie otrzymało natychmiastowej pomocy. Rejestratorka skierowała rodzinę do nocnej opieki zamiast na SOR, co opóźniło reakcję medyczną. Prokuratura bada, czy doszło do zaniechania obowiązków i czy błędy te mogły przyczynić się do śmierci dziecka.

Co wydarzyło się w szpitalu w Brodnicy

Z relacji opisywanych w mediach wynika, że rodzice zgłosili się z dzieckiem, które miało się zakrztusić, a następnie tracić oddech. Prokuratura ustaliła, że w kluczowym momencie rejestratorka miała skierować rodziców do nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej, zamiast uruchomić procedurę przyjęcia na Szpitalny Oddział Ratunkowy. W ocenie śledczych taki sposób postępowania mógł opóźnić udzielenie pomocy w trybie właściwym dla stanu nagłego. 

„Ojciec powiedział, że dziecko nie oddycha”

W materiale regionalnym przytoczono wypowiedź prokurator rejonowej w Brodnicy Aliny Szram, która wskazywała, że w czasie, gdy rodzice pozostawali przy rejestracji, „pacjentką nie zajmował się nikt z SOR-u”. Jak przekazano, dopiero gdy ojciec poinformował rejestratorkę, że dziecko na jego rękach nie oddycha, kobieta miała zaprowadzić ojca z niemowlęciem do oddziału pediatrycznego. Tam pomocy udzielił lekarz pediatra. Dziewczynka jednak zmarła. 

Reklama

- 26 stycznia tego roku w prokuraturze w Brodnicy przedstawiono pani Izabeli R. zarzut narażenia małoletniej pokrzywdzonej na ryzyko utraty życia. Będąc rejestratorką medyczna w Zespole Opieki Zdrowotnej w Brodnicy, pomimo złego stanu dziecka, nie skierowała go na SOR. Poleciła rodzicom skierowanie go do nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej, co opóźniło wdrożenie postępowania diagnostycznego - przekazuje Izabela Olivier, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Toruniu dla TVP Bydgoszcz.

Jakie zarzuty i czego dotyczy śledztwo

Zarzuty mają związek z tym, w jaki sposób rodzice zostali pokierowani w sytuacji wymagającej natychmiastowej interwencji medycznej. Na tym etapie prokuratura koncentruje się na przebiegu zdarzeń w szpitalu, w tym na decyzjach podejmowanych w pierwszych minutach oraz na tym, czy doszło do zaniechania właściwej ścieżki postępowania. Sprawa jest w toku, a postępowanie ma doprowadzić do pełnego odtworzenia sekwencji zdarzeń i odpowiedzi, czy doszło do błędu skutkującego ograniczeniem szans dziecka na przeżycie. 

Reklama

W tle pytania o triage i procedury przyjęcia w stanie nagłym

Opis sprawy zwrócił uwagę opinii publicznej na to, jak wygląda organizacja przyjęcia pacjenta w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia, zwłaszcza gdy rodzic zgłasza objawy takie jak zakrztuszenie i utrata oddechu. Śledztwo ma ustalić, czy reakcja na miejscu była adekwatna do zgłaszanego stanu i czy procedury zostały zastosowane tak, jak wymagają tego przepisy i standardy postępowania w stanach nagłych. 

Źródło: o2 Aktualizacja: 03/03/2026 13:13
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama