W rybnickiej kopalni Jankowice doszło do dramatycznego zdarzenia – 42-letni górnik stracił życie podczas przeładunku sekcji obudów ścianowych na głębokości 700 metrów. To pierwsza w tym roku śmiertelna ofiara w polskim górnictwie węgla kamiennego.
We wtorek w kopalni Jankowice, będącej częścią kopalni zespolonej ROW w Rybniku, doszło do tragicznego wypadku, w którym zginął 42-letni górnik. Do zdarzenia doszło podczas przeładunku sekcji obudów ścianowych na głębokości 700 metrów pod ziemią.
Zmarły pracował w oddziale zbrojeniowo-likwidacyjno-regeneracyjnym od 2019 roku. Polska Grupa Górnicza wyraziła głębokie współczucie rodzinie i bliskim oraz zapewniła o wsparciu w trudnych chwilach.
Zgodnie z danymi Wyższego Urzędu Górniczego, jest to pierwsza w tym roku śmiertelna ofiara w kopalniach węgla kamiennego w Polsce. W całym górnictwie odnotowano już trzy wypadki śmiertelne – dwa w sektorze odkrywkowym i jeden pod ziemią.
Dla porównania, w 2025 roku w polskich kopalniach węgla kamiennego miało miejsce szesnaście wypadków śmiertelnych, co podkreśla, że praca w głębi ziemi wciąż wiąże się z wysokim ryzykiem. Służby górnicze ustalają okoliczności zdarzenia i prowadzą postępowanie w celu wyjaśnienia przyczyn tragedii.
Region górniczy w Rybniku, w tym kopalnia Jankowice, pozostaje jednym z najważniejszych ośrodków wydobycia węgla w Polsce, a bezpieczeństwo pracowników wciąż jest priorytetem dla władz PGG i Wyższego Urzędu Górniczego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze