Dramatyczna akcja ratunkowa w Wenecji zakończyła się śmiercią młodego mężczyzny. Do zdarzenia doszło nad ranem w rejonie San Polo. Początkowo część mediów informowała, że ofiarą był 20-letni Polak, jednak późniejsze doniesienia włoskiej prasy wskazują, że zginął 25-letni mężczyzna pochodzenia północnoafrykańskiego, a dwaj Polacy mieli próbować mu pomóc.
Alarm ogłoszono około godziny 5:30. W jednym z weneckich kanałów znalazło się trzech młodych mężczyzn. Na miejsce skierowano straż pożarną, nurków, karabinierów oraz ratowników medycznych. Dwóch mężczyzn udało się wydobyć z wody. Trzeci nie wypłynął na powierzchnię.
Ciało odnaleźli nurkowie straży pożarnej około godziny 7:15 w wodach przy koszarach Guardia di Finanza w rejonie Campo San Polo. Lekarze mogli jedynie stwierdzić zgon.
Pierwsze komunikaty mówiły o śmierci 20-letniego Polaka. Taką wersję podawała część włoskich i polskich mediów. Później pojawiły się jednak inne ustalenia. Według kolejnych doniesień ofiarą miał być 25-letni mężczyzna pochodzenia północnoafrykańskiego, który wpadł do kanału, a dwaj Polacy mieli rzucić się do wody, próbując go ratować.
Włoskie media podają, że zmarły nie miał przy sobie dokumentów, co mogło utrudnić szybkie potwierdzenie jego tożsamości. Okoliczności zdarzenia są nadal wyjaśniane przez służby.
Na miejscu pracowali karabinierzy i służby ratunkowe. Śledczy sprawdzają, jak doszło do tragedii i dlaczego mężczyźni znaleźli się w kanale. Ustalane jest także, czy był to nieszczęśliwy wypadek, próba ratowania tonącego, czy zdarzenie miało inny przebieg.
Wenecja od lat ostrzega przed wchodzeniem do kanałów. Woda w historycznym centrum miasta jest niebezpieczna, a silne prądy, niska temperatura i trudny dostęp do brzegów mogą szybko doprowadzić do tragedii.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze