Występując z trybuny 80. Sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ, prezydent USA Donald Trump skrytykował organizację jako bezużyteczną, wezwał państwa do powstrzymania migracji i walki ze zmianą klimatu, a także skrytykował swojego poprzednika. Pogroził Rosji sankcjami, ale zażądał od Europy zaprzestania importu rosyjskiej ropy.
W niemal godzinnym wystąpieniu, które w treści i formie przypominało wiele jego wystąpień na wiecach wyborczych, Trump skierował ostrą krytykę pod adresem zarówno Organizacji Narodów Zjednoczonych, jak i wielu państw świata, w tym szczególnie państw europejskich. Rozpoczął zaś od krytyki swojego poprzednika - Joe Bidena, który - jego zdaniem - przyczynił się do zburzenia pokoju i harmonii, które Trump miał zbudować podczas swojej pierwszej kadencji.