Trybunał Stanu nałożył karę finansową w wysokości 3 tys. zł na swoją przewodniczącą, Małgorzatę Manowską. Powodem było niezwołanie w wyznaczonym terminie posiedzenia pełnego składu Trybunału.
Decyzję podjął trzyosobowy skład: Przemysław Rosati, Marek Mikołajczyk oraz Piotr Zientarski. Jednocześnie ponownie zobowiązano przewodniczącą do wykonania tego obowiązku – najpóźniej do 11 maja – pod rygorem kolejnej sankcji.
Sprawa dotyczy posiedzenia pełnego składu Trybunału Stanu, które miało rozpatrzyć pytania prawne związane z wnioskiem o wyłączenie jednego z sędziów w sprawie byłego szefa Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Macieja Świrskiego.
Na początku marca wspomniany skład sędziowski zdecydował o skierowaniu tych kwestii do pełnego składu. Wówczas Rosati zobowiązał przewodniczącą do zwołania posiedzenia do 4 kwietnia, zaznaczając, że brak działania może skutkować karą porządkową.
Podczas środowego posiedzenia Rosati poinformował, że Manowska nie tylko nie zwołała posiedzenia w terminie, ale także uchyliła wcześniejsze zarządzenia w tej sprawie.
– „Nie spełniła ciążącego na niej obowiązku” – wskazał Rosati, dodając, że prowadzi to do „zwłoki rozpoznania zagadnień prawnych, naruszając istotny interes publiczny”.
Sędziowie uznali, że działania przewodniczącej opóźniają postępowanie i naruszają prawa stron, w tym prawo do rozpoznania sprawy bez zbędnej zwłoki oraz prawo do obrony. W ich ocenie podważają również autorytet instytucji i zaufanie obywateli do państwa.
– „Maksymalna wysokość kary wynika z wagi naruszonych obowiązków i konsekwencji niewypełniania obowiązku dla postępowania. Jest adekwatna i proporcjonalna do naruszenia obowiązków” – mówił Rosati.
Małgorzata Manowska już wcześniej krytykowała konieczność szybkiego zwołania pełnego składu Trybunału. W oświadczeniu z połowy marca wskazywała, że rozpoznanie zagadnienia prawnego wymaga więcej czasu.
– „Oczekiwanie, że zagadnienie dotyczące wyznaczania składów orzekających w TS zostanie rozpoznane przez półtora miesiąca, można byłoby uznać za przejaw naiwności” – napisała.
Dodała również, że „całokształt okoliczności wskazuje, iż chodzi raczej o działanie o wyraźnie politycznym podłożu” i podkreślała, że Trybunał nie może wydawać jej poleceń.
Mimo nałożonej kary Trybunał ponownie zobowiązał przewodniczącą do zwołania posiedzenia – tym razem do 11 maja. Jednocześnie zarządzono przerwę w postępowaniu dotyczącym wyłączenia sędziego w sprawie Świrskiego do 12 maja.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze