Trybunał Konstytucyjny orzekł, że prezydent nie ma bezwzględnego obowiązku odebrania ślubowania od osoby wybranej przez Sejm na stanowisko sędziego TK. Wyrok zapadł we wtorek po rozpoznaniu wniosku grupy posłów dotyczącego zasad wyboru sędziów Trybunału.
Sprawa dotyczyła przepisów ustawy o statusie sędziów TK, a także procedur związanych ze składaniem ślubowania przed głową państwa. W ocenie Trybunału przepis, który można interpretować jako nakładający na prezydenta obowiązek odebrania ślubowania, jest niezgodny z konstytucją.
Sędzia sprawozdawca Bartłomiej Sochański podkreślił w ustnym uzasadnieniu, że sformułowanie „wobec prezydenta” oznacza faktyczną obecność prezydenta podczas składania ślubowania.
– Nie jest możliwe rozpoczęcie urzędowania przez sędziego TK bez złożenia ślubowania przed prezydentem – zaznaczył Sochański.
Trybunał uznał jednocześnie, że prezydent – jako strażnik konstytucji – musi mieć możliwość oceny okoliczności wyboru sędziego i nie może być zobowiązany do wykonania czynności w sytuacji budzącej wątpliwości konstytucyjne.
Orzeczenie komentowali politycy i prawnicy związani z wnioskodawcami. Poseł Marcin Warchoł wskazywał wcześniej, że problem dotyczy przede wszystkim zasad wyboru sędziów TK oraz regulacji zawartych w regulaminie Sejmu.
Z kolei sędzia Kamila Borszowska-Moszowska podkreśliła, że wyrok potwierdza brak obowiązku automatycznego odebrania ślubowania przez prezydenta.
Trybunał większością głosów uznał niekonstytucyjność przepisu w zakresie dotyczącym obowiązku odebrania ślubowania, natomiast postępowanie w pozostałej części zostało umorzone.
Zdania odrębne zgłosili sędziowie Rafał Wojciechowski oraz Jarosław Wyrembak.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze