Reklama

Trzy dni starsza od samej Gdyni!

Gdyńska historia potrafi zmieścić się w jednej biografii — i to dosłownie. Prezydent Gdyni Aleksandra Kosiorek spotkała się z panią Haliną Jasiak, która jest „dokładnie trzy dni starsza od samej Gdyni”. W rozmowie wróciły wspomnienia o pierwszych latach życia w mieście i o tym, jak z rybackiej wioski narodził się nowoczesny portowy ośrodek. Spotkanie stało się też symbolicznym akcentem w czasie, gdy Gdynia przygotowuje się do jubileuszu 100-lecia.

„Historia Gdyni to przede wszystkim historia ludzi”

Prezydent Aleksandra Kosiorek podkreśliła, że wizyta była dla niej szczególnym przeżyciem.

„Pani Halino, to spotkanie było dla mnie ogromnym zaszczytem. Dziękuję za zaproszenie, ciepło i rozmowę. To była wyjątkowa chwila – taka, która przypomina, że historia Gdyni to przede wszystkim historia ludzi” – przekazała po spotkaniu.

To właśnie ten osobisty wymiar wybrzmiewa najmocniej w opowieści pani Haliny Jasiak. W 1931 roku przyjechała do Gdyni razem z rodzicami i zamieszkała na Grabówku. Dziś mieszka na Witominie. Jest mamą trzech synów, babcią sześciorga wnucząt, prababcią siedmiorga prawnucząt i praprababcią dwojga praprawnucząt. Wielopokoleniowa historia jednej rodziny układa się tu w opowieść o mieście, które rosło i zmieniało się razem ze swoimi mieszkańcami.

Reklama

Od rybackiej osady do miasta z ambicją

Początki Gdyni były skromne. Przez wieki była niewielką kaszubską wsią rybacką, a jej znaczenie gwałtownie wzrosło dopiero po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Kluczowym impulsem okazała się budowa portu morskiego — strategicznej inwestycji młodego państwa, która miała uniezależnić handel i gospodarkę od ograniczeń związanych z Wolnym Miastem Gdańskiem.

Wraz z portem ruszyła budowa nowego miasta: powstawały ulice, osiedla, infrastruktura, a Gdynia zaczęła przyciągać ludzi z różnych stron kraju — w poszukiwaniu pracy, stabilizacji i nowych możliwości. Dynamiczny rozwój w latach międzywojennych sprawił, że stała się jednym z najbardziej symbolicznych projektów modernizacyjnych II Rzeczypospolitej. O prawach miejskich i „narodzinach” Gdyni mówi się dziś nie tylko w kategoriach administracyjnych dat, ale też jako o momencie, w którym marzenie o własnym oknie na świat zaczęło nabierać realnych kształtów.

Reklama

Jubileusz 100-lecia i rola prezydent Aleksandry Kosiorek

W tle tej osobistej historii wybrzmiewa większa rocznica. Gdynia zbliża się do jubileuszu 100-lecia, który staje się okazją do przypominania zarówno wielkich procesów — jak budowa portu i rozwój urbanistyczny — jak i losów zwykłych mieszkańców, bez których miasto nie miałoby swojej tożsamości.

Prezydent Miasta Gdyni Aleksandra Kosiorek, mówiąc o spotkaniu z panią Haliną, zwróciła uwagę na wartość pamięci i ciągłości. Tego typu rozmowy są szczególnie ważne w roku przygotowań do okrągłej rocznicy: pokazują, że historia nie jest wyłącznie datami i inwestycjami, lecz składa się z codziennych doświadczeń, rodzinnych opowieści i przywiązania do miejsc, które z czasem stają się „domem” dla kolejnych pokoleń.

Reklama

Symboliczna opowieść o mieście i jego mieszkańcach

„Dokładnie trzy dni starsza od samej Gdyni” — to zdanie brzmi jak ciekawostka, ale w praktyce działa jak skrót całego stulecia. Pani Halina Jasiak pamięta miasto z czasów, gdy dopiero budowało swoją pozycję, a dziś żyje w nim jako seniorka otoczona wielką rodziną. W jej historii widać to, co w Gdyni najważniejsze: ruch, rozwój i ludzi, którzy przyjeżdżali tu z nadzieją, a potem zostawali na całe życie.

red.al

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 08/02/2026 19:08
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama