Sprawa wynagrodzenia Zbigniewa Ziobry wraca na sejmowe biurko w bardzo konkretnych ramach: z datą i wyliczeniami. Włodzimierz Czarzasty przekazał, że potrącenia za nieusprawiedliwione nieobecności są naliczane, a „dotkliwy wymiar” ma być widoczny po 18. posiedzeniu Sejmu, wskazanym na 28 stycznia. W praktyce – jak wynika z przekazywanych informacji – końcowa wypłata ma spaść do 1350 zł brutto.
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty tłumaczył, że potrącenia obejmują nieusprawiedliwione absencje na posiedzeniach. Jednocześnie wskazał moment, po którym – według jego słów – efekt będzie najbardziej odczuwalny: po 18. posiedzeniu Sejmu, datowanym na 28 stycznia.
W rozmowach medialnych pojawia się też deklaracja, że w tej sprawie „ręka nie zadrży”, co ma podkreślać konsekwentne stosowanie procedur sejmowych.
Z przekazów dotyczących wyliczeń wynika, że w rezultacie zastosowania potrąceń wynagrodzenie poselskie ma spaść do 1350 zł brutto. W tle pojawiają się również informacje o wysokości standardowego miesięcznego uposażenia poselskiego (ok. 13,5 tys. zł brutto) oraz diety parlamentarnej (ok. 4,2 tys. zł brutto) jako elementów, na które w praktyce mogą oddziaływać decyzje o obniżeniach.
Temat wypłat dla Zbigniewa Ziobry pojawia się w ostatnich dniach w szerszym kontekście polityczno-prawnym. Media przypominają zarówno kwestię jego absencji w Sejmie, jak i fakt, że marszałek wszczął formalne działania dotyczące uposażenia posła po informacjach o azylu i ochronie międzynarodowej udzielonych mu przez Węgry.
Równolegle wskazywano, że Ziobro jest podejrzany w sprawie związanej z Funduszem Sprawiedliwości, co – niezależnie od sejmowych rozliczeń nieobecności – wzmacnia zainteresowanie opinii publicznej tym, jak w jego przypadku stosowane są mechanizmy dotyczące wynagrodzenia poselskiego.
red.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze