Dramatyczny wypadek w Zielęcicach koło Brzegu, do którego doszło w wigilijny poranek, wciąż budzi ogromne emocje. Teraz pojawiły się szczegóły dotyczące ofiar: w zderzeniu dwóch aut zginęło sześć osób, w tym pięcioro obywateli Ukrainy. Śledczy nadal wyjaśniają, dlaczego doszło do czołowego zderzenia, a identyfikację części ofiar utrudnia fakt, że jeden z samochodów spłonął doszczętnie.
Z informacji przekazanych przez Konsulat Generalny Ukrainy we Wrocławiu wynika, że wśród pięciu ofiar z Ukrainy byli bardzo młodzi ludzie w wieku 17, 18, 19, 22 i 30 lat. To czterech mężczyzn i jedna kobieta. Rodziny zmarłych miały już wyruszyć do Polski.
Szóstą ofiarą był 59-letni mieszkaniec Brzegu, podróżujący drugim samochodem. Zginął na miejscu.
Do tragedii doszło na odcinku Strzelin–Brzeg, w miejscowości Zielęcice. Zderzyły się czołowo dwa samochody osobowe: ford, którym jechał jeden mężczyzna, oraz volkswagen, w którym podróżowało pięć osób. Po zderzeniu auto z większą liczbą pasażerów stanęło w ogniu.
Wcześniejsze ustalenia służb wskazywały, że potwierdzenie tożsamości osób podróżujących spalonym samochodem było utrudnione właśnie z powodu pożaru. W tej sytuacji konieczne okazywały się dalsze czynności, w tym badania i weryfikacje prowadzone w toku śledztwa.
W sprawie prowadzone jest postępowanie, które ma wyjaśnić przyczyny wypadku. Zapowiedziano również czynności sekcyjne – istotne także dlatego, że pożar pojazdu może komplikować ustalenia dotyczące okoliczności śmierci części ofiar.
red.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze