Obok niewielkiej grupy samorządów, które muszą dzielić się swoimi dochodami w ramach tzw. janosikowego, znajduje się też duża liczba gmin i powiatów, które mogą funkcjonować w zasadzie tylko dzięki otrzymywanym subwencjom.
Takim samorządem jest m.in. zamieszkiwana przez nieco ponad 3 i pół tysiąca ludzi gmina Przesmyki na Mazowszu. Jak zauważa wójt Andrzej Skolimowski, zaledwie 20 procent budżetu stanowią dochody własne. Pozostałe środki gmina otrzymuje w formie subwencji. Na 9,5 mln złotych przychodów tylko 1,8 mln złotych to dochody własne. "Większość dochodów stanowią subwencja wyrównawcza, oświatowa i równoważąca" - wyjaśnia wójt Przesmyk.