Najpierw była ilustracja, potem książeczki, a dziś krótkie filmy, które oglądają dzieci z zapartym tchem. Żabka Ewa – bohaterka stworzona przez Ewę Letki-Głuszak z Olsztyna – coraz śmielej zdobywa internet i trafia do najmłodszych z ważnym przekazem.
Ma duże oczy, energię i mówi dzieciom jedno: „dasz sobie radę”. Żabka Ewa, choć powstała z potrzeby serca, dziś zaczyna żyć własnym życiem. Pojawia się w książeczkach, filmach i na warsztatach, a jej popularność w ostatnich miesiącach wyraźnie rośnie.
Za tą postacią stoi Ewa Letki-Głuszak – plastyczka, pedagog specjalny i arteterapeutka z Olsztyna, która od lat pracuje z dziećmi, młodzieżą i osobami z niepełnosprawnościami.
Historia Żabki Ewy sięga dużo wcześniej, niż mogłoby się wydawać.
– Wiele lat temu koleżanka napisała wierszyki o żabkach, a ja stworzyłam do nich ilustracje. Te rysunki zostały ze mną na długo – wspomina autorka.
Po latach wróciła do nich, szukając bohatera do własnych materiałów edukacyjnych. Wśród starych szkiców znalazła coś, co przykuło jej uwagę.
– Zobaczyłam te żabki – dynamiczne, trochę zwariowane. Pomyślałam, że to może być dobra postać – opowiada.
Tak powstała pierwsza publikacja: „Rysuj i baw się krok po kroku z Żabką Ewą”.
Książeczki szybko zaczęły się rozwijać w kolejne projekty edukacyjne. Ich celem nie było jednak tworzenie „idealnych rysunków”, ale zachęcanie dzieci do swobodnej ekspresji.
Na każdej stronie pojawia się Żabka Ewa, która wspiera najmłodszych prostymi komunikatami:
– „dasz radę”,
– „spróbuj jeszcze raz”.
– Chciałam, żeby dzieci czuły, że ktoś w nie wierzy – tłumaczy autorka.
Jak podkreśla, w rysowaniu nie chodzi o rywalizację, ale o odwagę i radość tworzenia.
W swojej pracy Ewa Letki-Głuszak często spotyka się z jednym zjawiskiem – dzieci szybko się zniechęcają i czują się pozostawione same sobie.
– Często brakuje im wsparcia w trakcie wykonywania zadań. Żabka miała być takim symbolicznym towarzyszem – mówi.
To właśnie ten element – emocjonalne wsparcie – wyróżnia jej projekty na tle klasycznych materiałów edukacyjnych.
Kolejnym krokiem było „ożywienie” bohaterki.
Najpierw pojawił się pomysł stworzenia pacynki, a później… autorka sama wydziergała ją na szydełku.
– Jest może trochę śmieszna, ale bardzo prawdziwa – śmieje się.
To właśnie ta autentyczność okazała się kluczowa.
Wejście w świat wideo przyszło z czasem – i nie bez oporów.
– Nie byłam przekonana do nagrywania się. Dopiero na szkoleniu usłyszałam: „spróbuj, zobacz, jak się z tym czujesz” – wspomina.
Pierwsze materiały były dłuższe i bardziej edukacyjne. Reakcje szybko pokazały, że to dobry kierunek.
– Rodzice mówili, że dzieci oglądają te filmy z otwartymi buziami. To mnie zmotywowało – dodaje.
Z czasem pojawiły się krótkie scenki i historie z życia Żabki Ewy. Autorka zaczęła eksperymentować z animacją, ucząc się jej od podstaw.
– Usłyszałam, że to trudna sztuka, ale postanowiłam spróbować – mówi.
Efekt? Materiały, które łączą prosty przekaz z emocjami bliskimi dzieciom.
To właśnie dzięki temu Żabka trafia do najmłodszych – mówi o ich świecie, ich problemach i ich codzienności.
Żabka Ewa nie funkcjonuje tylko w internecie. Towarzyszy autorce także podczas warsztatów, gdzie szybko staje się ulubienicą dzieci.
To połączenie świata online i bezpośredniego kontaktu buduje jej rozpoznawalność i zaufanie.
Obecnie Ewa Letki-Głuszak angażuje się także w projekty społeczne. Wspólnie z Fundacją „Teraz Ty”, Szkołą Podstawową nr 14 oraz Warmińsko-Mazurską Biblioteką Pedagogiczną organizuje konkurs „Śnieżynka, która łączy małe i duże serca”.
Pomysł jest prosty:
dziecko rysuje połowę śnieżynki, rodzic – drugą.
– Chodzi o relację i wspólne działanie – podkreśla.
Prace można nadsyłać do 9 lutego, a finałowa wystawa odbędzie się w Olsztynie.
Dziś projekt rozwija się wielotorowo – obejmuje książki, filmy, warsztaty i rękodzieło.
Ale jego fundament pozostaje ten sam: zachęcanie dzieci do kreatywności i wiary w siebie.
– Chciałabym, żeby każdy uwierzył, że może tworzyć – mówi autorka. – Nie musi być idealnie. Ważne, żeby było nasze.
Katarzyna Janków-Mazurkiewicz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze