Najnowszy sondaż Politico pokazuje wyraźny podział wśród zachodnich społeczeństw. W Niemczech i we Francji rośnie zmęczenie wojną i kosztami wsparcia dla Ukrainy. Aż 45 proc. Niemców i 37 proc. Francuzów chce ograniczenia pomocy dla Kijowa, podczas gdy tylko mniejszość opowiada się za jej zwiększeniem.
Zupełnie inne nastroje panują w Wielkiej Brytanii, USA i Kanadzie. Tam więcej respondentów chce utrzymania lub nawet zwiększenia pomocy dla Ukrainy. W USA 37 proc. badanych opowiada się za dalszym wzmacnianiem Kijowa, podobnie jak 35 proc. Kanadyjczyków i 31 proc. Brytyjczyków.
Sondaż ujawnia też głęboki podział polityczny za Atlantykiem. Zwolennicy Kamali Harris znacznie częściej popierają pomoc dla Ukrainy, wskazując na obronę demokracji jako kluczowy argument. Wśród wyborców Donalda Trumpa takie podejście deklaruje zdecydowanie mniej osób.
Blisko 40 proc. respondentów w USA, Wielkiej Brytanii i Kanadzie chce zwiększenia pomocy wojskowej dla Ukrainy. Tymczasem w Niemczech i Francji poparcie dla dostaw broni jest wyraźnie słabsze, a społeczeństwa są w tej sprawie niemal podzielone po równo.
Niemcy jako jedyny kraj objęty badaniem, w którym większość ankietowanych chce ograniczenia przyjmowania ukraińskich uchodźców. Połowa respondentów opowiada się również za zmniejszeniem wsparcia dla Ukraińców już mieszkających w tym kraju.
Mimo różnic w podejściu do pomocy dla Ukrainy, jedno pozostaje wspólne dla wszystkich badanych krajów – zdecydowana większość respondentów uważa, że Rosja powinna ponieść konsekwencje agresji i że sankcje wobec Moskwy należy utrzymać.
Badanie przeprowadzono tuż przed unijnym szczytem w Brukseli, podczas którego liderzy UE będą rozmawiać o finansowaniu Ukrainy na kolejne dwa lata. Przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa zapowiada długie i trudne negocjacje – bo jak pokazuje sondaż, Zachód coraz bardziej różni się w ocenie ceny solidarności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze