Reklama

Zakulisowe rozmowy o wielkiej zmianie w amerykańskim przemyśle

Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa rozważa włączenie amerykańskich producentów — także z sektora motoryzacyjnego — do zwiększenia produkcji uzbrojenia, informuje „Wall Street Journal”. Według źródeł dziennika, rozmowy z przedstawicielami firm rozpoczęły się jeszcze przed wybuchem wojny przeciwko Iranowi.

Jak podano, wysocy rangą urzędnicy resortu obrony prowadzą wstępne, wielowątkowe konsultacje z kierownictwem kilku przedsiębiorstw, w tym General Motors i Forda. Celem jest wykorzystanie ich potencjału produkcyjnego oraz zasobów kadrowych do wsparcia wytwarzania broni i sprzętu wojskowego, zwłaszcza w obliczu kurczących się zapasów związanych z konfliktami na Ukrainie i na Bliskim Wschodzie.

Przedstawiciele Pentagonu sygnalizują, że firmy cywilne mogłyby odegrać istotną rolę we wsparciu sektora zbrojeniowego, a także badają możliwość szybkiego przestawienia ich działalności na potrzeby produkcji militarnej. Podkreślają przy tym, że zwiększenie zdolności wytwórczych ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa narodowego.

Reklama

Resort obrony dąży do pilnego rozszerzenia bazy przemysłu zbrojeniowego, rozważając wykorzystanie wszelkich dostępnych środków. Nie jest to jednak pierwszy taki krok — w przeszłości koncerny motoryzacyjne, jak GM i Ford, angażowały się już w działania na rzecz państwa, m.in. produkując respiratory na początku pandemii COVID-19.

„WSJ” przypomina również, że podobna mobilizacja przemysłu miała miejsce podczas II wojny światowej, gdy fabryki samochodów w Detroit przestawiły się na produkcję sprzętu wojskowego, w tym bombowców, silników lotniczych i ciężarówek.

Reklama

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami Białego Domu, Donald Trump proponuje znaczące zwiększenie wydatków obronnych w kolejnym roku fiskalnym — do poziomu 1,5 biliona dolarów, co oznacza wzrost o 42 proc. względem roku 2026. Plan zakłada przeznaczenie 1,1 bln dolarów dla Pentagonu oraz dodatkowych 350 mld dolarów na kluczowe uzbrojenie i rozwój przemysłu obronnego. Jednocześnie przewiduje się redukcję wydatków niemilitarnych o około 10 proc. Propozycja ta wymaga jeszcze zatwierdzenia przez Kongres i — jeśli zostanie przyjęta — oznaczałaby najwyższy budżet obronny w nowożytnej historii USA.

Źródło: PAP/opracowanie własne
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama