Od czerwca 2025 roku w Sejmie pozostaje zamrożony obywatelski projekt ustawy „»Tak« dla religii i etyki w szkole”, pod którym podpisało się ponad pół miliona obywateli. Wszystko wskazuje na to, że – decyzją polityków Koalicji Obywatelskiej – dokument nie zostanie skierowany do dalszego procedowania co najmniej do wakacji.
Sprawa wpisuje się w szerszy kontekst zmian wprowadzanych przez resort edukacji kierowany przez Barbara Nowacka. Krytycy wskazują, że najpierw ograniczono lekcje religii i etyki, a następnie zobowiązano szkoły do planowania tych zajęć w godzinach skrajnych – bardzo wczesnych lub późnych.
Z decyzją władz nie zgadza się znacząca część społeczeństwa, czego wyrazem było poparcie dla projektu obywatelskiego. Mimo spełnienia wymogów formalnych projekt nie jest procedowany. Jak informują media, przewodnicząca sejmowej komisji edukacji i nauki Krystyna Szumilas zdecydowała, że do wakacji komisja nie zajmie się tym dokumentem. Próby uzyskania jej komentarza pozostały bez odpowiedzi, natomiast inni członkowie komisji potwierdzają brak planów dalszych prac nad projektem.
Krytycznie do tej sytuacji odnosi się Marzena Machałek, była wiceszefowa resortu edukacji i nauki:
– To jest skandal, że przewodnicząca komisji blokuje rozpatrywanie tego projektu. Biorąc pod uwagę kryzys wychowawczy i kryzys psychiczny młodzieży, nauczanie wartości jest sprawą szczególnie istotną. W związku z tym ważne jest, aby religia i etyka wróciły do szkół w odpowiednim wymiarze godzin – powiedziała.
Polityk zapowiada również działania ze strony opozycji:
– Jeżeli w ten sposób Koalicja Obywatelska traktuje projekty obywatelskie, to jako PiS będziemy wnioskowali o posiedzenie komisji w trybie nadzwyczajnym. Warto też zwrócić uwagę, że to nie jest pierwszy przypadek blokowania przez tę ekipę rządzącą rozwiązań, których domagają się obywatele. Osoby, które mają inne zdanie, są przez tę władzę marginalizowane. Obywatelami, z którymi warto rozmawiać, są tylko ci, którzy na nich głosują – dodała.
Podobne stanowisko prezentuje Waldemar Jakubowski, przewodniczący oświatowej „Solidarności”:
– Rzeczywiście obserwujemy próby zablokowania tego projektu, który był i jest mocno wspierany przez Solidarność. Domyślam się, jaki jest powód takiej postawy: otóż boją się, że zostałby on przegłosowany. Od miesięcy prowadzimy rozmowy z różnymi środowiskami i ugrupowaniami w Sejmie. Wiemy, że część polityków koalicji rządzącej reprezentująca PSL czy Polskę 2050 jest gotowa zagłosować za tymi rozwiązaniami – powiedział.
Zapowiedział również dalsze działania:
– Oczywiście mamy zamiar protestować przeciwko opóźnianiu procedowania tego projektu. Mamy w planach wiele wydarzeń prezentujących opinii publicznej to, w jak złej kondycji jest obecnie system nauczania i jakie katastrofalne skutki to przyniesie dla kolejnych pokoleń – podkreślił.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze