Profesor Wojciech Roszkowski oczyszczony z zarzutów. Jak poinformował mecenas Krzysztof Wąsowski sąd w Krakowie odrzucił pozew dotyczący rzekomego naruszenia dóbr osobistych dzieci poczętych metodą in vitro.
Profesor Wojciech Roszkowski oczyszczony z zarzutów. Jak poinformował mecenas Krzysztof Wąsowski sąd w Krakowie odrzucił pozew dotyczący rzekomego naruszenia dóbr osobistych dzieci poczętych metodą in vitro. Wyrok zapadł 9 grudnia 2025 roku na posiedzeniu niejawnym – sąd uznał, że żądania powodów są bezzasadne.
Oczyszczony z zarzutów
Rodzice dziecka poczętego tą metodą pozwali prof. Wojciecha Roszkowskiego za fragment podręcznika "Historia i teraźniejszość". Ich zdaniem tekst piętnował dzieci urodzone dzięki in vitro. Urażona rodzina pozwała autora i wydawnictwo za naruszenie dóbr osobistych.
- Dostaję w skórę za coś, czego nie zrobiłem. W całym podręczniku nie ma ani słowa o in vitro. Jest tam opis ogromnego zagrożenia cywilizacji w postaci eksperymentów medycznych na embrionach – komentował kilka lat temu zarzuty prof. Roszkowski autor podręcznika do HiT.
Sąd krakowski na posiedzeniu niejawnym całkowicie oczyścił naukowca. Taką informacją w mediach społecznościowych podzielił się Krzysztof Wąsowski pełnomocnik profesora.
"SENSACJA. Być może niektórzy z Państwa pamiętają, jak było głośno w związku z wystąpieniem na drogę sądową przeciwko mojemu Mandantowi – panu prof. Wojciechowi Roszkowskiemu – za treści w słynnym jego podręczniku 'Historia i Teraźniejszość. Pan Profesor został pozwany za rzekome obrażanie dzieci poczętych tzw. metodą in vitro. Sprawa toczyła się przed krakowskim Sądem Okręgowym (jako ciekawostkę dodam, że na początku tego procesu sędzią sprawozdawcą w tej sprawie był pan Waldemar Żurek – tak, tak… ten sam), który teraz „po cichu” – na posiedzeniu niejawnym – wydał WYROK… … CAŁKOWICIE OCZYSZCZAJĄCY PANA PROFESORA WOJCIECHA ROSZKOWSKIEGO..."
Jak podkreślił mecenas, wyrok „całkowicie oczyszcza” profesora z zarzutów i kończy kilkuletni spór.
HiT na celowniku
W marcu 2022 roku Przemysław Czarnek ówczesny minister edukacji i nauki podpisał trzy projekty rozporządzeń. Zmiany obejmowały m.in. nowy przedmiot historia i teraźniejszość oraz podstawy programowe przedmiotów historia oraz wiedza o społeczeństwie. Podręcznik do nowego przedmiotu wkroczył do szkół 1 września 2022 roku. "Historia i Teraźniejszość" została napisana przez prof. Wojciecha Roszkowski. Już na długo przed "premierą" HiT był mocno krytykowany i atakowany przez polityków i środowiska związane z ówczesną opozycją oraz liberalne media.
Ich zdaniem treść podręcznika nie spełniała wymagań stawianych przed materiałami przeznaczonymi do nauki w szkole. Ponadto mogła godzić w zasadę ochrony godności człowieka, stygmatyzować dzieci urodzone dzięki in-vitro, krzywdzić mniejszości, pogłębiać problem nietolerancji i wykluczenia. Takie uwagi znalazły się w skardze obywateli skierowanej do Rzecznika Praw Obywatelskich.
W odpowiedzi na wystąpienie Rzecznika wiceminister edukacji Dariusz Piontkowski wyjaśnił, że minister właściwy do spraw oświaty i wychowania dopuszcza do użytku szkolnego podręcznik po uzyskaniu pozytywnych opinii rzeczoznawców.
Zaznaczył również, że to, z jakich podręczników, materiałów edukacyjnych i ćwiczeniowych korzysta szkoła w trakcie prowadzonych zajęć edukacyjnych zależy wyłącznie od decyzji tej szkoły.
"Kiedy powstał pomysł, żeby wprowadzić przedmiot Historia i Teraźniejszość, uznałem, że to bardzo dobry pomysł, napisałem podręcznik i nagle znalazłem się w ogniu strasznej batalii politycznej. Czuć powrót PRL-u - mówił profesor Roszkowski w wywiadzie dla TVP Info.
Zapach PRL-u
"Teraz mam kilka pozwów. Jestem historykiem, a nie politycznym wojownikiem. Pan premier Tusk zauważył w moim podręczniku fragment o in vitro, który go bardzo zbulwersował. Dziwne jest, że zauważył coś, czego nie było, bo tam nie było tego określenia. W tej chwili trwa 'gimnastyka', by to, co napisałem podłączyć pod kwestie in vitro" - wyjaśniał historyk i przyznał, że "czuć powrót PRL-u".
"Czytając pewne uwagi na mój temat, zastanawiam się, czy nie warto wrócić do mojego pseudonimu z czasów PRL-u (Andrzej Albert), jednak kilkadziesiąt lat temu nie byłem publiczną osobą" - zaznaczył w rozmowie.
W listopadzie 2023 roku przed krakowskim sądem okręgowym odbyła się pierwsza rozprawa w procesie prof. Wojciecha Roszkowskiego, autora podręcznika do przedmiotu historia i teraźniejszość oraz wydawcy książki – Białego Kruka. Pozew złożyła rodzina dziecka poczętego metodą in vitro.
Profesor Wojciech Roszkowski w rozmowach z mediami podkreślał, że we fragmencie przytaczanym przez powoda nie pada określenie "in vitro" i nie było jego celem urazić dzieci poczęte przy pomocy tej metody.
"Moim celem było wyrażenie troski wobec dzieci poczętych" – przekonywał prof. Roszkowski. Podkreślił, że jest zwolennikiem obrony życia, a wiele metod z obszaru inżynierii genetycznej, o których pisał, nie daje gwarancji ochrony praw osób nienarodzonych.
Maciej Marcinek, PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze