Posłanka partii Razem Marcelina Zawisza poinformowała, że stanie przed Komisją Etyki Poselskiej po swojej interwencji w sprawie mieszkańców poznańskiego Osiedla Maltańskiego. Chodzi o wizytę z 7 kwietnia, kiedy wraz z mieszkańcami udała się do prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka.
W nagraniu opublikowanym w serwisie X polityczka skrytykowała działania władz miasta.
„Jacek Jaśkowiak od dwóch lat odmawia spotkania mieszkańcom Osiedla Maltańskiego. Ma czas, żeby spotykać się z deweloperami” – mówi Zawisza.
Zawisza od dłuższego czasu angażuje się w sprawę osiedla, które – jak podkreśla – zostało sprzedane deweloperowi wraz z lokatorami. Jedna z jej ostatnich interwencji zakończyła się skierowaniem sprawy do Komisji Etyki Poselskiej.
„Za stanie po stronie ludzi czeka mnie Komisja Etyki Poselskiej. Dobrze słyszycie. Jacek Jaśkowiak od dwóch lat odmawia spotkania mieszkańcom Osiedla Maltańskiego. Ma czas, żeby spotykać się z deweloperami. Co więcej, ostatnio ich przepraszał za to, że w jego urzędzie panuje korupcja. A przecież oni mają numer do pana prezydenta. Dlaczego nie zadzwonili? Dlaczego mu o niczym nie powiedzieli?” — pyta posłanka.
Polityczka nie kryje oburzenia sytuacją.
„To jest jakaś granda. Ten facet nie potrafi spotkać się z mieszkańcami własnego miasta, żeby usłyszeć co mają do powiedzenia, żeby odpowiedzieć na ich pytania i wątpliwości i przede wszystkim żeby wytłumaczyć dlaczego miasto zrezygnowało z terenu, który mogło skomunalizować, wartego ponad 400 milionów złotych” — dodaje.
Odnosząc się do aktywności sportowej prezydenta Poznania, Zawisza stwierdziła:
„No ale cóż, można pakować ile się chce, ale jeśli gardy się nie trzyma, to, szanowni państwo, nic z tego nie będzie”.
Zapowiedziała również dalsze kroki:
„Pan prezydent niech się trzyma, bo do CBA wpłynęło zawiadomienie w związku z tym, że nie wydał mi wszystkich dokumentów w trakcie kontroli poselskiej. Panie prezydencie Jaśkowiak, ja się nie dam zastraszyć”.
W osobnym wpisie podkreśliła:
„Prezydent Jaśkowiak może pakować ile chce, ale ewidentnie nie trzyma gardy! Za stanie po stronie mieszkańców stanę przed komisją etyki poselskiej! Panie prezydencie, nie zastraszy mnie pan! Deweloperzy nie są ważniejsi niż mieszkańcy!”.
Jak relacjonuje posłanka, 7 kwietnia spotkała się z Jackiem Jaśkowiakiem, jednak bez przełomu w sprawie mieszkańców.
„Spotkałam się dzisiaj z prezydentem Jaśkowiakiem, który nadal odmawia spotkania z mieszkańcami osiedla Maltańskiego. Niestety nie udało mi się przekonać go do zorganizowania takiego spotkania, mimo iż pan prezydent w zeszłym miesiącu spotkał się z deweloperem, który przejął teren, na którym Maltańskie się znajduje. Coś co jest możliwe dla dewelopera, nie jest możliwe dla mieszkańców. Co więcej, po mojej wcześniejszej interwencji otrzymałam pismo, że część wnioskowanych przeze mnie dokumentów zostanie mi przekazana, bo przygotowanie ich zajęłoby zbyt dużo czasu. Poinformowałam Pana prezydenta, że jeżeli do końca tygodnia nie otrzymam wnioskowanej w interwencji poselskiej dokumentacji zgłoszę sprawę do CBA. Jeżeli nie otrzymam wnioskowanych dokumentów założę, że prezydent Jaśkowiak ma coś do ukrycia. Wtedy oczywistym jest, że sprawą powinny zainteresować się służby. Tym bardziej, że prezydent spotyka się z deweloperem, a takiego samego spotkania odmawia mieszkańcom” — napisała.
Według wcześniejszych relacji, jeszcze jedno spotkanie – 6 marca – zakończyło się nagle, a sprawa przerodziła się w konflikt między władzami miasta a posłanką.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze