Filia Krajowej Szkoły Skarbowości w Przemyślu może zostać zamknięta. Według oficjalnych informacji z ministerstwa finansów decyzję o zamknięciu podjęto ze względu na wysoki koszt wynajmu budynku w którym mieści się szkoła. Nieoficjalnie, prawdziwym powodem może być zemsta za to, że szkołę utworzył PiS.
Filia Krajowej Szkoły Skarbowości w Przemyślu może zostać zamknięta. "To unikalne w skali kraju centrum szkoleniowe, w którym tysiące funkcjonariuszy celno-skarbowych z Polski, UE i Ukrainy zdobywa wiedzę praktyczną, w tym prowadzoną bezpośrednio na granicy Polski" - informuje Agata Jagodzińska działaczka związkowa. Krajowa Administracja Skarbowa. Przewodnicząca Związkowej Alternatywy w KAS. Oficjalnie powodem decyzji o zamknięciu jest zbyt wysoki koszt wynajmu budynku w którym mieści się szkoła. Nieoficjalnie, prawdziwym powodem może być zemsta za to, że szkołę utworzył PiS.
21 października Ministerstwo Finansów podjęło decyzję o likwidacji filii Krajowej Szkoły Skarbowości w Przemyślu. Oficjalny powód? Zbyt wysokie koszty wynajmu budynku.
Jak informuje Agata Jagodzińska "od tego momentu cała społeczność Przemyśla oraz związki zawodowe w KAS walczą o utrzymanie filii. I walczą nie bez powodu".
"Przemyska filia to unikalne w skali kraju centrum szkoleniowe, w którym tysiące funkcjonariuszy celno-skarbowych z Polski, UE i Ukrainy zdobywa wiedzę praktyczną, w tym prowadzoną bezpośrednio na granicy Polski, Unii Europejskiej i Ukrainy - czytamy w oświadczeniu na platformie X.
Właśnie w Przemyślu funkcjonuje centrum kompetencyjne Bus Search. Zostało ono utworzone we współpracy z Komisją Europejską.
"Takiego profilu zajęć nie da się przenieść do innego miasta bez poważnej utraty jakości kształcenia!" - alarmuje działaczka związkowa.
Chcąc obronić filię Krajowej Szkoły Skarbowości w Przemyślu, znaleziono rozwiązanie problemu, które powinno zakończyć całą sprawę.
"Na prośbę prezydenta Przemyśla oraz społeczności lokalnej Rektor PAN zadeklarował znaczące obniżenie kosztów wynajmu budynku Do ministra Domańskiego trafiły oficjalne pisma: od prezydenta miasta, od związków zawodowych oraz ode mnie, z prośbą o spotkanie i rozmowę o kosztach. Prezydent Przemyśla jest również gotowy przekazać w zamian inną nieruchomość na rzecz Skarbu państwa, co deklaruje publicznie. Wszystko, byle szkołę uratować" - przekazuje Agata Jagodzińska.
Jak dodaje, do ministra Domańskiego trafiły oficjalne pisma. Prośbę o spotkanie i rozmowę o kosztach przesłali prezydent miasta, związki zawodowe i pani Jagodzińska. Ponadto prezydent Przemyśla jest również gotowy przekazać w zamian inną nieruchomość na rzecz Skarbu państwa, co deklaruje publicznie.
"Wszystko, byle szkołę uratować" - pisze przewodniczącą Związkowej Alternatywy.
Jak dowiadujemy się z oświadczenia, ministerstwo finansów w żaden sposób nie zareagowało na próby rozwiązania problemu i uratowania szkoły.
"Zero reakcji ministra finansów. Zero chęci dialogu. Zero zainteresowania gotowym rozwiązaniem podanym na tacy" - informuje Jagodzińska.
Bierność ministerstwa w sprawie likwidacji szkoły może wynikać z tego, że filia została utworzona za kadencji PiS.
"Wszystko wskazuje na to, że faktyczny powód likwidacji jest zupełnie inny. Jak usłyszałam wprost od jednego z podkarpackich posłów KO - bo filię postawił PiS." - przekazuje działaczka.
Zdaniem Jagodzińskiej "nawet jeśli ośrodek ma międzynarodową renomę, nawet jeśli prowadzi unikatowe zajęcia praktyczne, nawet jeśli usunięto przyczynę likwidacji i wypracowano realne oszczędności, decyzja nadal pozostaje „na NIE”, bo… trzeba zrobić komuś na złość. W rzeczywistości decyzja ta uderza nie w polityków, lecz w Polskę, w KAS, w bezpieczeństwo granicy i w mieszkańców Przemyśla".
{twitter:https://twitter.com/AgataJagodzisk1/status/1997728244808781850]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze