Reklama

"Ziobryści" domagają się zwołania kongresu PiS

14/11/2011 16:56

Wyrzuceni z PiS europosłowie, domagają się zwołania kongresu partii. W liście do prezesa Jarosława Kaczyńskiego piszą między innymi, że decyzja o usunięciu ich z PiS, dzieli polską prawicę.

Przypominają, że pod przywództwem Jarosława Kaczyńskiego, prawica przegrała szóste wybory z rzędu. Według europosłów, wiele wyborów zostało przegranych na własne życzenie i w wyniku popełnionych kardynalnych błędów. Europosłowie uważają, że po przegranych wyborach w PiS nigdy nie było poważnej debaty o koniecznych zmianach, a tym razem debata na Komitecie Politycznym sprowadziła się do ustawionych ataków na nich. Zbigniew Ziobro, Tadeusz Cymański i Jacek Kurski zwracają się do prezesa PiS by wycofał się z decyzji o ich wyrzuceniu i nie blokował koniecznych zmian służących usprawnieniu PiS.

- Oczekujemy od pana Prezesa przychylności w sprawie możliwie szybkiego wyznaczenia daty Kongresu Statutowo-Programowego, na którym nasza partia dokona analizy porażek i przeprowadzi zmiany otwierające drogę do upragnionego zwycięstwa - napisali wykluczeni europosłowie. Wskazali też najbliższą Radę Polityczną jako najlepszą sposobność do ogłoszenia decyzji o ich przywróceniu. Poinformowali, że zamierzają stawić się na posiedzeniu Rady razem z posłami "Solidarnej Polski".

Zbigniew Ziobro powiedział, że list jest uzasadnieniem do odwołania od decyzji o wykluczeniu z partyjnych szeregów. Jego zdaniem PiS powinien też wyciągnąć wniosek z powstania Klubu Parlamentarnego "Solidarna Polska". Wnioskowanie o zwołanie Kongresu to zdaniem Zbigniewa Ziobry kolejny dowód na to, że wyrzuceni europosłowie i solidaryzujący się z nimi koledzy działają na rzecz jedności PiS.

Europoseł powiedział też, że ani on ani dwaj pozostali europosłowie nie zostali jeszcze z PiS wyrzuceni bo decyzja formalnie się nie uprawomocniła. W liście do prezesa PiS trzej europosłowie zwrócili uwagę, że choć nie otrzymali pisemnego uzasadnienia swojego wykluczenia to publicznie padły na ten temat nonszalanckie wypowiedzi.

Ich zdaniem, publiczne ferowanie wyroków potwierdza diagnozę o braku demokratycznych standardów w Prawie i Sprawiedliwości. Zaznaczyli, że odwołanie "realne" kierują do prezesa PiS.
IAR
Reklama

Reklama

Wideo wm.pl




Reklama