Reklama

Zjechał do rowu i zginął na miejscu. Nie żyje młody kierowca

Sobotni poranek na drodze krajowej nr 17 w powiecie puławskim przyniósł tragedię. Samochód osobowy wypadł z jezdni i dachował. Za kierownicą siedział 23-letni mężczyzna. Mimo reanimacji jego życia nie udało się uratować. Policja wyjaśnia teraz dokładne okoliczności wypadku.

Auto wypadło z drogi na łuku jezdni

Do zdarzenia doszło w sobotę 4 kwietnia rano na DK17 w rejonie miejscowości Sielce w powiecie puławskim. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierowca audi jechał od strony Kurowa. Na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem, zjechał do rowu, a następnie auto dachowało. 

Nie żyje 23-letni kierowca

Na miejsce skierowano służby ratunkowe. Pomimo natychmiast podjętej reanimacji 23-letniego kierowcy nie udało się uratować. Z informacji publikowanych przez lokalne media wynika, że ofiarą jest mieszkaniec Dęblina. Ta ostatnia informacja pojawia się jednak w relacjach prasowych i zapewne będzie jeszcze weryfikowana w toku dalszych czynności. 

Reklama

Wstępne ustalenia wskazują na prędkość

Policjanci z powiatu puławskiego badają przyczyny i przebieg wypadku. Wstępnie wskazuje się, że młody kierowca mógł jechać z nadmierną prędkością i nie opanował auta na łuku drogi. To jednak na razie ustalenia wstępne, które będą jeszcze analizowane przez śledczych. 

Na miejscu pracowali policjanci i prokurator

Po wypadku droga została objęta działaniami służb, które zabezpieczały ślady i ustalały dokładny przebieg zdarzenia. Sprawa będzie wyjaśniana pod nadzorem prokuratury. Tragiczny finał tej podróży po raz kolejny przypomina, jak niebezpieczne mogą być nawet krótkie odcinki trasy, gdy dochodzi do utraty panowania nad pojazdem. 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama