Z kasy Centralnego Biura Antykorupcyjnego miało zniknąć nawet 15 mln złotych. Najprawdopodobniej przyczyniła się do tego pracownica, która jest uzależniona od hazardu. CBA twierdzi jednak, że żadne pieniądze nie zniknęły.
Jak mówią byli pracownicy CBA w rozmowie z WP.PL, w instytucji tej znajduje się ogromna górka pieniędzy bez żadnej kontroli. Jak podkreśla jeden z nich, przetargi publiczne z oczywistych względów nie są organizowane, ale powinna funkcjonować wewnętrzna kontrola i zasada ograniczonego zaufania.