Wśród warszawskich działaczy Koalicji Obywatelskiej rośnie niezadowolenie z powodu braku realnych konsekwencji po aferze Collegium Humanum. W publikacji "Newsweeka" ujawniono, że wielu delegatów posiada dyplomy tej uczelni, a kwestie odpowiedzialności politycznej pozostają nierozwiązane. Sprawa nadal negatywnie wpływa na partyjne nastroje i wizerunek samorządu.
„Newsweek” opisuje nastroje w warszawskiej KO po ostatnich głosowaniach w partyjnych strukturach. Z przywoływanych relacji wynika, że wśród delegatów do powiatu i regionu pojawiło się wiele osób z dyplomami Collegium Humanum, a część działaczy ma pretensje, że mimo wybuchu afery nikt nie poniósł realnych politycznych konsekwencji. Według tych głosów to właśnie brak rozliczeń dziś najmocniej frustruje wielu członków partii.nbsp;
W centrum tekstu znalazł się Grzegorz Kuca, burmistrz Bemowa, który — według publikacji — ponownie został przewodniczącym koła na Bemowie. „Newsweek” przypomina, że w 2020 roku uzyskał tytuł MBA w Collegium Humanum, a później był związany z konwentem rady konsultacyjnej biznesu tej uczelni. W artykule przywołano też relacje działaczy, według których to właśnie on miał polecać studia w Collegium Humanum innym samorządowcom związanym z Platformą Obywatelską.nbsp;
Opisane przez tygodnik zjawisko ma mieć szerszy charakter. W tekście wymieniono osoby, które w mediach społecznościowych chwaliły się dyplomami MBA z Collegium Humanum, w tym samorządowców i urzędników związanych z warszawską Platformą Obywatelską. Artykuł wskazuje, że po wybuchu afery część z nich usuwała później takie informacje ze swoich biogramów oraz profili.nbsp;
Szerszy kontekst tej historii został już wcześniej opisany w wielu materiałach. W styczniu 2025 roku stołeczny ratusz w odpowiedzi na interpelację Jana Mencwela potwierdził, że refinansował koszty studiów na Collegium Humanum 42 pracownikom urzędu. Tę informację podawały między innymi PAP, RMF FM i TVN Warszawa.nbsp;
Równolegle władze Warszawy zaczęły reagować na polityczne i wizerunkowe skutki afery. Rafał Trzaskowski zapowiedział, że w radach nadzorczych miejskich spółek nie będą zasiadały osoby, których jedynym potwierdzeniem kwalifikacji jest dyplom MBA z Collegium Humanum. O takich zmianach informowały media warszawskie już pod koniec 2024 i na początku 2025 roku.nbsp;
Sama afera Collegium Humanum wciąż ma wyraźny wymiar śledczy. Prokuratura Krajowa podała w listopadzie 2025 roku informację o pierwszym akcie oskarżenia w sprawie dawnej uczelni, a zarzuty dotyczą między innymi wystawiania dokumentów poświadczających nieprawdę w związku ze studiami MBA. TVN24 informował w styczniu 2026 roku, że w jednym z procesów dotyczących tej sprawy oskarżonym przedstawiono zarzuty dotyczące dziesiątek przestępstw o charakterze korupcyjnym, poświadczenia nieprawdy, oszustwa i prania pieniędzy.nbsp;
Dlatego publikacja „Newsweeka” nie sprowadza się do lokalnego konfliktu w partyjnych strukturach. To kolejny sygnał, że sprawa Collegium Humanum pozostaje politycznie żywa i wciąż może obciążać osoby związane z warszawskim samorządem oraz stołeczną Koalicją Obywatelską. Tym bardziej że w samym środowisku — jak wynika z relacji zebranych przez tygodnik — temat nie został zamknięty, lecz wraca przy kolejnych głosowaniach i nowych pytaniach o odpowiedzialnośc.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze