W części państw europejskich rośnie presja na ograniczanie pomocy dla uchodźców z Ukrainy. Komisarz Rady Europy ds. praw człowieka Michael O'Flaherty ostrzega przed cięciami świadczeń socjalnych i programów mieszkaniowych oraz przed polityką, która może zmuszać ludzi do powrotu do kraju objętego wojną. Jednocześnie Komisja Europejska proponuje przedłużenie ochrony tymczasowej dla Ukraińców do marca 2028 roku, ale z ograniczeniami dla części nowo przybyłych mężczyzn podlegających mobilizacji.
Komisarz Rady Europy ds. praw człowieka Michael O'Flaherty w rozmowie z RBC-Ukraina ocenił, że w Europie widoczny jest trend „wypychania” ukraińskich uchodźców do powrotu. Nie chodzi wyłącznie o bezpośrednie decyzje deportacyjne, ale o działania systemowe, które utrudniają dalszy pobyt za granicą.
Według komisarza jednym z najważniejszych mechanizmów jest presja finansowa. Wskazał na ograniczanie świadczeń socjalnych i programów mieszkaniowych. Takie decyzje najmocniej uderzają w osoby starsze, samotne, rodziny z dziećmi i uchodźców bez stabilnych dochodów.
„Widziałem cięcia w świadczeniach socjalnych, co stwarza ludziom poważne trudności. Widziałem cięcia w programach mieszkaniowych” – mówił O'Flaherty.
Jak podkreślił, sytuacja wygląda inaczej w przypadku osób, które mają stałą pracę i mogą samodzielnie wynająć mieszkanie. Dla emerytów i osób bez środków do życia ograniczenie pomocy może jednak oznaczać brak realnego wyboru.
Michael O'Flaherty zwrócił również uwagę na wzrost niechęci wobec Ukraińców w części państw europejskich. Zastrzegł, że zjawisko nie występuje wszędzie i nie ma charakteru powszechnego, ale jest zauważalne.
Według komisarza uchodźcy z Ukrainy coraz częściej stają się celem antyimigracyjnej retoryki skrajnej prawicy. Politycy i środowiska populistyczne mają przedstawiać ich jako winnych problemów społecznych, mieszkaniowych czy ekonomicznych.
„To populistyczny nonsens” – ocenił O'Flaherty.
Komisarz przyznał jednocześnie, że bardzo szerokie wsparcie udzielone Ukraińcom na początku pełnoskalowej wojny mogło w części społeczeństw wywołać napięcia. Jego zdaniem nie oznacza to jednak, że państwa powinny rezygnować z ochrony. O'Flaherty podkreśla, że sytuację można jeszcze naprawić, zanim doprowadzi do eskalacji i faktycznego wypychania uchodźców.
Rada Europy wskazuje, że obecna sytuacja w Ukrainie nie pozwala mówić o bezpiecznym i godnym powrocie wszystkich uchodźców. Rosyjskie ataki rakietowe i dronowe nadal obejmują także regiony oddalone od linii frontu, w tym zachodnią część kraju.
Komisarz Rady Europy podkreśla, że żaden region Ukrainy nie może dziś zostać uznany za w pełni bezpieczny. Ostrzega też, że przedwczesne wygaszanie ochrony lub przenoszenie ludzi poza zbiorowe mechanizmy wsparcia bez odpowiednich zabezpieczeń grozi wpychaniem ich w niepewność prawną, ubóstwo i powroty, które nie będą dobrowolne.
„Teraz jest czas na więcej solidarności, nie mniej” – podkreślił Michael O'Flaherty.
Rada Europy rekomenduje państwom utrzymanie ochrony tak długo, jak będzie to konieczne, zapewnienie dostępu do procedur azylowych i unikanie rozwiązań, które w praktyce zostawiają uchodźców bez realnej alternatywy.
Według danych Eurostatu na koniec kwietnia 2026 roku w Unii Europejskiej ochroną tymczasową objętych było 4,37 mln osób, które uciekły z Ukrainy po rosyjskiej agresji. Najwięcej przebywało w Niemczech, Polsce i Czechach.
W Niemczech z ochrony korzystało 1 279 660 osób, czyli 29,3 proc. wszystkich beneficjentów w UE. W Polsce było to 971 255 osób, co stanowiło 22,2 proc. unijnej liczby. W Czechach ochroną objęto 384 435 osób, czyli 8,8 proc.
Ukraińcy stanowili ponad 98,5 proc. wszystkich osób korzystających z tego mechanizmu. Dorosłe kobiety odpowiadały za 43,4 proc. tej grupy, dorośli mężczyźni za 26,7 proc., a dzieci i młodzież za niemal jedną trzecią.
Komisja Europejska 26 czerwca zaproponowała przedłużenie ochrony tymczasowej dla osób uciekających przed wojną z Ukrainy o kolejny rok, do 4 marca 2028 roku. Obecnie mechanizm obowiązuje do 4 marca 2027 roku.
Bruksela uzasadnia tę decyzję niestabilną sytuacją w Ukrainie i potrzebą zapewnienia uchodźcom przewidywalności prawnej. Jednocześnie Komisja wskazuje, że państwa członkowskie powinny przygotowywać się do stopniowego przejścia z ochrony tymczasowej do innych form legalnego pobytu albo do dobrowolnych powrotów, gdy warunki w Ukrainie na to pozwolą.
Propozycja zawiera jednak ograniczenie. Ochrona tymczasowa co do zasady nie miałaby być przyznawana nowo przybyłym osobom, które nie mają zgody władz Ukrainy na opuszczenie kraju z powodu obowiązków wojskowych. W praktyce chodzi przede wszystkim o część mężczyzn w wieku mobilizacyjnym. Osoby, które już wcześniej uzyskały status ochronny, nie mają być objęte tym ograniczeniem.
Debata o przyszłości ukraińskich uchodźców staje się coraz bardziej polityczna. Państwa europejskie szukają sposobu na ograniczenie kosztów i zachęcanie do samodzielności zawodowej, ale organizacje międzynarodowe ostrzegają, że zbyt szybkie cięcia mogą uderzyć w najbardziej wrażliwe grupy.
W części krajów pomoc jest stopniowo ograniczana, a dostęp do świadczeń coraz częściej wiązany z pracą, statusem pobytowym lub długością pobytu. Z perspektywy rządów ma to zmniejszać obciążenie budżetów i przyspieszać integrację na rynku pracy. Z perspektywy obrońców praw człowieka może jednak prowadzić do sytuacji, w której ludzie wracają do Ukrainy nie dlatego, że jest bezpiecznie, ale dlatego, że nie są w stanie utrzymać się za granicą.
ONZ wskazuje, że ponad 9,6 mln Ukraińców nadal pozostaje uchodźcami lub osobami wewnętrznie przesiedlonymi z powodu wojny. Część osób wraca do kraju, ale nie zawsze są to powroty w pełni dobrowolne. Powodem bywają wyczerpane oszczędności, brak mieszkania, ograniczanie programów wsparcia i rosnąca presja ekonomiczna.
Europa nie rezygnuje z ochrony dla Ukraińców, ale warunki tej pomocy wyraźnie się zmieniają. Z jednej strony Komisja Europejska chce przedłużenia mechanizmu do 2028 roku. Z drugiej strony państwa członkowskie coraz częściej ograniczają koszty, zmieniają zasady wsparcia i przygotowują się do etapu po ochronie tymczasowej.
Spór dotyczy tego, jak pogodzić bezpieczeństwo uchodźców, możliwości budżetowe państw i interes Ukrainy, która potrzebuje obywateli do obrony oraz późniejszej odbudowy kraju. Rada Europy ostrzega, że decyzje podejmowane w najbliższych miesiącach nie mogą prowadzić do przymusowych lub pozornie dobrowolnych powrotów do państwa, w którym wojna wciąż trwa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
kundle na banderowskiej smyczy
kundle na banderowskiej smyczy