Reklama

Niemieckie media ostro o decyzji Zełenskiego. „Polska ma rację”

Jak czytamy na WP.pl, niemieckie media krytycznie oceniły decyzję dotyczącą nadania jednemu z ukraińskich oddziałów imienia „Bohaterów UPA”. Komentatorzy „Die Welt” i „Frankfurter Allgemeine Zeitung” wskazują, że sprawa wywołała uzasadnione oburzenie w Polsce i może negatywnie wpłynąć na europejskie aspiracje Ukrainy.

Spór wokół upamiętnienia Ukraińskiej Powstańczej Armii nabiera międzynarodowego wymiaru. Jak informuje WP.pl, niemieckie media nie pozostawiły suchej nitki na decyzji związanej z nadaniem jednemu z oddziałów nazwy „Bohaterów UPA”, uznając ją za krok sprzeczny z wartościami, na których opiera się Unia Europejska.

W komentarzu opublikowanym przez „Die Welt” dziennikarz Jacques Schuster podkreślił, że Ukraina walczy dziś nie tylko o własną niepodległość, ale również o bezpieczeństwo całego kontynentu. Jego zdaniem nie zwalnia to jednak Kijowa z obowiązku krytycznego spojrzenia na własną historię.

Reklama

Autor przypomina, że przywódca ukraińskich nacjonalistów Stepan Bandera oraz związane z nim formacje są w Polsce kojarzone przede wszystkim z rzezią wołyńską i śmiercią dziesiątek tysięcy polskich cywilów. Schuster zaznaczył, że oburzenie Polaków jest zrozumiałe, stwierdzając wprost, że „Polska ma rację”.

Według komentatora decyzja ukraińskich władz pokazuje również, że Kijów nie jest jeszcze w pełni gotowy do członkostwa w Unii Europejskiej. Jego zdaniem integracja europejska oznacza nie tylko spełnianie formalnych warunków politycznych i gospodarczych, ale także przyjęcie wspólnych wartości, w tym gotowości do rozliczenia trudnych kart własnej historii.

Reklama

Sprawę analizuje również „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Dziennik przypomina, że tradycja UPA przez lata była obecna głównie w zachodniej części Ukrainy, jednak po rosyjskiej agresji z 2014 roku stała się dla wielu Ukraińców symbolem walki o niepodległość i oporu wobec Rosji.

Jednocześnie niemiecki dziennik podkreśla, że w Polsce UPA pozostaje symbolem zbrodni na ludności cywilnej i jest powszechnie postrzegana jako odpowiedzialna za ludobójstwo na Wołyniu. Zdaniem komentatorów właśnie te diametralnie odmienne interpretacje historii sprawiają, że temat wciąż wywołuje silne emocje i stanowi jedno z najtrudniejszych wyzwań w relacjach polsko-ukraińskich.

Reklama

Publikacje niemieckich mediów pokazują, że spór o pamięć historyczną nie jest już wyłącznie kwestią dwustronnych relacji Warszawy i Kijowa. Coraz częściej staje się on także elementem europejskiej debaty o wartościach, odpowiedzialności za przeszłość i warunkach dalszej integracji Ukrainy ze strukturami Unii Europejskiej.

Źródło: wp.pl
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Maciej - niezalogowany 2026-06-14 16:49:51

    po szumnych zapowiedziach o odebraniu Zełenskiemu polskiego orderu polskojęzycznym politykom zaczyna mięknąć rura a co niektórzy z nich są wręcz oburzeni bo jak można takiemu bohaterowi odebrać jakikolwiek order czy też medal

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama