Policjanci weszli do mieszkania, ale nie tego, do którego powinni. Poznańscy funkcjonariusze poszukiwali osoby, która miała pomagać w wyłudzeniu pieniędzy od starszych osób. Zamiast oszusta, zastali niewinnych przestraszonych ludzi, bo do mieszkania wtargnęli siłą.
- Wpadli antyterroryści na klatkę, było słychać jakiś wybuch i wyłamywanie drzwi - mówi Patryk, świadek zdarzenia. W mieszkaniu, do którego omyłkowo wtargnęli funkcjonariusze, zostały uszkodzone drzwi.