W Sejmie odbyła się burzliwa debata na temat sprawozdania z działalności Krajowej Rady Sądownictwa za 2023 rok. Dyskusja nabrała ostrego tonu, gdy przewodnicząca KRS, sędzia Dagmara Pawełczyk-Woicka, skrytykowała plany rządu dotyczące zmian w systemie sądownictwa. W trakcie swojego wystąpienia Pawełczyk-Woicka wskazywała, że proponowane reformy mogą zagrozić niezawisłości sędziów.
Uchwała przyjęta przez KRS stwierdza, że proponowane zmiany "wprowadzają ryzyko usunięcia sędziów mianowanych po 2018 roku oraz politycznej weryfikacji ich pracy". Zgodnie z rządowym projektem, część sędziów mogłaby stracić swoje stanowiska, a inni mogliby zostać poddani odpowiedzialności dyscyplinarnej. Krajowa Rada Sądownictwa podkreślała, że takie rozwiązania są bezprecedensowe w polskiej demokracji, a także naruszają umowę społeczną. W debacie nie brakowało porównań do praktyk z czasów stalinowskich, szczególnie w kontekście wprowadzenia tzw. "czynnego żalu".