Noc z wtorku na środę przyniosła kolejną falę rosyjskich ataków na Ukrainę. Kijów został ostrzelany rakietami balistycznymi, a w kilku częściach miasta wybuchły pożary. Władze stolicy zaapelowały do mieszkańców o pozostanie w schronach. Wcześniej rosyjska rakieta uderzyła także w Odessę, raniąc dziewięć osób.
Rosja przeprowadziła kolejną nocną operację rakietową przeciwko Ukrainie. Tym razem celem był m.in. Kijów, gdzie mieszkańcy usłyszeli serię eksplozji po ogłoszeniu alarmu lotniczego.
Burmistrz ukraińskiej stolicy Witalij Kliczko poinformował, że w wyniku ataku rosyjskich rakiet balistycznych w mieście doszło do pożarów. W lewobrzeżnej części Kijowa ogień pojawił się po uderzeniu pocisku w magazyny. Z kolei w dzielnicy Świętoszyńskiej doszło do pożaru budynku niemieszkalnego.
Na razie nie ma informacji o ofiarach wśród mieszkańców.
– Wróg atakuje stolicę pociskami balistycznymi. Pozostańcie w schronach! – zaapelował Kliczko w komunikacie opublikowanym na Telegramie.
Atak poprzedziły intensywne działania ukraińskiej obrony przeciwlotniczej oraz ogłoszenie alarmów w wielu regionach kraju. Syreny zawyły m.in. w obwodach winnickim, dniepropietrowskim, żytomierskim, kijowskim, kirowohradzkim, odeskim, połtawskim, sumskim, charkowskim, czerkaskim i czernihowskim.
Kijów nie był jedynym celem rosyjskich uderzeń. Kilka godzin wcześniej zaatakowana została Odessa. Według władz lokalnych rosyjska rakieta balistyczna z głowicą kasetową spowodowała obrażenia u dziewięciu osób.
Szef odeskiej obwodowej administracji wojskowej Ołeh Kiper przekazał, że w wyniku ataku zapalił się budynek znajdujący się na terenie zakładu produkcyjnego, a także kilka samochodów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze