Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak odniósł się do planowanych zmian w systemie nauczania, podkreślając, że przeciwstawianie edukacji o rodzinie edukacji zdrowotnej jest bezzasadne.
W czwartek minister edukacji Barbara Nowacka poinformowała w TVN24, że od przyszłego roku szkolnego edukacja zdrowotna stanie się przedmiotem obowiązkowym. Z kolei część dotycząca edukacji seksualnej ma mieć charakter fakultatywny i będzie dostępna dla zainteresowanych uczniów. Nowy przedmiot ma być realizowany od czwartej klasy szkoły podstawowej oraz przez dwa lata w szkołach ponadpodstawowych – w zależności od decyzji placówki.
Zapowiedzi te wywołały szeroką dyskusję publiczną. Bosak odniósł się do pojawiających się opinii, które rozdzielają edukację o rodzinie od edukacji zdrowotnej. „Przeciwstawianie edukacji o rodzinie edukacji zdrowotnej jest niedorzeczne. Młodzież powinna być uczona jednego i drugiego, a nauczane treści powinny być przedmiotem społecznego konsensusu” – napisał na platformie X.
Polityk zaznaczył, że nie należy zawężać tematyki rodzinnej wyłącznie do kwestii zdrowotnych. W jego ocenie zagadnienia związane z rodziną mają znacznie szerszy charakter i obejmują m.in. kwestie demograficzne czy społeczne. Podkreślił też, że zdrowie i płodność to jedynie jeden z elementów życia rodzinnego, a nie jego całość.
Zdaniem Bosaka dotychczasowy program edukacji o rodzinie powinien zostać przeanalizowany i uzupełniony, zamiast być likwidowany. Jednocześnie wskazał na potrzebę większego nacisku na edukację zdrowotną – szczególnie w obszarach takich jak dieta, aktywność fizyczna, profilaktyka, higiena cyfrowa, uzależnienia oraz zdrowie psychiczne.
Wicemarszałek odniósł się również do kwestii edukacji dla bezpieczeństwa. Jak podkreślił, przedmiot ten nie powinien być ograniczany – przeciwnie, należy go rozwijać, rozważając jednocześnie jego pełne przeniesienie do programu nauczania szkół średnich.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze