Bułgaria ogłosiła wstrzymanie dalszych dostaw uzbrojenia dla Ukrainy, wyraźnie odcinając się od dotychczasowej linii Unii Europejskiej. Nowy rząd w Sofii podkreśla, że konflikt nie zostanie rozstrzygnięty militarnie i apeluje o rozmowy pokojowe, co oznacza wyraźną zmianę politycznego kursu kraju.
Bułgaria oficjalnie zdecydowała o zakończeniu przekazywania broni Ukrainie – poinformował minister obrony Dimitar Stojanow. To pierwsza tak jednoznaczna decyzja nowego rządu po wyborach, które przyniosły zwycięstwo obozowi politycznemu zbliżonemu do prezydenta Rumena Radewa.
Dotychczas Sofia przekazała Kijowowi 13 pakietów pomocy wojskowej od początku rosyjskiej inwazji w 2022 roku. Teraz jednak rząd deklaruje całkowite wstrzymanie dalszych dostaw.
Minister obrony tłumaczy decyzję przekonaniem, że konflikt nie ma szans na rozstrzygnięcie militarne.
– Jesteśmy świadkami wojny na wyczerpanie. Niezależnie od ilości broni, jedynym efektem będzie dalsza utrata życia. Czas usiąść do stołu negocjacyjnego – stwierdził Dimitar Stojanow.
Stanowisko to wpisuje się w linię prezydenta Rumena Radewa, który od dawna krytykuje dalsze wsparcie militarne dla Ukrainy i opowiada się za szybkim rozpoczęciem rozmów pokojowych z Rosją.
Decyzja Sofii oznacza wyraźne odejście od dotychczasowej polityki solidarności z Kijowem, realizowanej przez większość państw UE. Bułgaria sygnalizuje większą autonomię w polityce zagranicznej, choć jednocześnie podkreśla, że nie zamierza wchodzić w otwarty konflikt z Brukselą.
Kraj pozostaje silnie zależny od unijnych funduszy, co – jak wskazują analitycy – może ograniczać skalę politycznego zwrotu.
Jednocześnie rząd w Sofii zapowiada zwiększenie nakładów na obronność. Wydatki mają sięgnąć nawet 5 proc. PKB, zgodnie z deklaracjami obecnych władz i w ramach zobowiązań wobec NATO.
Oznacza to, że Bułgaria nie rezygnuje z rozbudowy własnych sił zbrojnych, ale priorytetem przestaje być wsparcie militarne dla Ukrainy, a staje się nim bezpieczeństwo narodowe.
Decyzja Bułgarii wpisuje się w rosnące napięcia wokół przyszłości europejskiej polityki wobec wojny w Ukrainie i pokazuje, że w Unii Europejskiej coraz wyraźniej zarysowują się różnice w podejściu do dalszego wsparcia militarnego Kijowa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze