Duże emocje w Polsce wywołała decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyr Zełenski dotycząca nadania jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imienia „Bohaterów UPA”. Informacja szybko obiegła polskie media i wywołała falę komentarzy ze strony polityków oraz opinii publicznej.
Według ukraińskiego dekretu nowe patronackie imię otrzymało Samodzielne Centrum Operacji Specjalnych „Północ”. W uzasadnieniu wskazano na „przywracanie historycznych tradycji narodowego wojska” oraz zasługi jednostki podczas obrony niepodległości Ukrainy.
Na decyzję Kijowa zdecydowanie zareagował były minister edukacji i polityk PiS Przemysław Czarnek. W swoich mediach społecznościowych nazwał decyzję Wołodymyra Zełenskiego „skandalem” i stwierdził, że UPA pozostaje symbolem ludobójstwa dokonanego na Polakach na Wołyniu oraz w Małopolsce Wschodniej.
Polityk podkreślił również, że Polska nie może przechodzić obojętnie wobec działań, które — jego zdaniem — gloryfikują formacje odpowiedzialne za śmierć tysięcy Polaków. W jego ocenie ukraiński ambasador powinien zostać wezwany do polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
Temat relacji polsko-ukraińskich od lat pozostaje niezwykle wrażliwy, szczególnie w kontekście pamięci o rzezi wołyńskiej. W Polsce Ukraińska Powstańcza Armia jest powszechnie kojarzona ze zbrodniami dokonanymi na ludności polskiej podczas II wojny światowej. Historycy wskazują, że w lipcu 1943 roku doszło do skoordynowanych ataków na polskie miejscowości na Wołyniu.
Choć w ostatnich latach Polska i Ukraina mocno zbliżyły się politycznie oraz militarnie — szczególnie po rosyjskiej agresji na Ukrainę — kwestie historyczne nadal wywołują napięcia i emocjonalne reakcje po obu stronach granicy.
Komentatorzy zwracają uwagę, że decyzja Wołodymyra Zełenskiego może utrudnić dialog historyczny pomiędzy Warszawą a Kijowem. Część polityków podkreśla jednak, że współpraca obu państw w obliczu wojny pozostaje kluczowa dla bezpieczeństwa regionu.
Jednocześnie sprawa ponownie pokazała, jak silne emocje w Polsce nadal budzi temat Wołynia i działalności UPA. W mediach społecznościowych pojawiły się tysiące komentarzy, a politycy różnych ugrupowań zaczęli domagać się jednoznacznej reakcji polskich władz wobec decyzji strony ukraińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
co na to nasz prezydent?? .Po pierwsze Polska ,po pierwsze Polacy.
polskojęzyczni wielbiciele upadliny pewnie są zachwyceni z decyzji Zełenskiego - więcej zbiórek pomocy powinni organizować
co na to nasz prezydent?? .Po pierwsze Polska ,po pierwsze Polacy.
polskojęzyczni wielbiciele upadliny pewnie są zachwyceni z decyzji Zełenskiego - więcej zbiórek pomocy powinni organizować