Pani Jadwiga wychowała z mężem dwójkę dzieci. Kiedy przeszła na emeryturę marzyła, że będzie realizować swoje pasje. Życie napisało inny scenariusz... Po śmierci córki musiała zaopiekować się wnukami. — Bycie mamo-babcią stawia wiele nowych wyzwań. Od czasu naszych babć wszystko się diametralnie zmieniło. Na szczęście jedno pozostało niezmienne. To miłość, bezpieczeństwo i czas, które mogę podarować moim wnukom — tłumaczy pani Jadwiga.
Mówią, że bycie babcią to najpiękniejsza rola jaką kobiety mają szansę spełniać zaraz po byciu mamą. To zbieranie plonów naszego życia i oddawanie wnukom tej miłości, którą pielęgnujemy i rozwijamy przez całe nasze życie. Pani Jadwiga ma 65 lat i jest żoną wspaniałego męża Krzysztofa. Małżeństwem są od 42 lat. Wciąż patrzą na siebie zakochanym wzrokiem i trzymają się za ręce.