Reklama

Chciał włączyć radio, uruchomił auto. 5-latka potrącona przez samochód

Chwila nieuwagi wystarczyła, by doszło do groźnego wypadku. W Mechnicy w województwie opolskim siedmioletni chłopiec przypadkowo uruchomił samochód i potrącił swoją pięcioletnią siostrę. Dziewczynka trafiła do szpitala, jej stan jest stabilny i – jak przekazano – jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Policja wykorzystuje tę sytuację jako ostrzeżenie: dzieci nie powinny pozostawać same w aucie, nawet „na moment”.

Matka wysiadła na chwilę, dzieci zostały w samochodzie

Do zdarzenia doszło podczas przygotowań do jazdy. Kobieta zorientowała się, że zapomniała czegoś z domu, więc na krótko opuściła pojazd. Dzieci zostały w środku, a kluczyki – jak ustalono – trafiły do siedmioletniego syna, który miał poczekać w samochodzie.

To właśnie ten moment okazał się kluczowy. Wystarczyło kilka sekund, by sytuacja wymknęła się spod kontroli.

„Najprawdopodobniej chciał włączyć radio”

Policja ustaliła, że chłopiec wsunął kluczyki do stacyjki i uruchomił silnik. Według relacji funkcjonariuszy najbardziej prawdopodobny powód był prozaiczny: dziecko chciało włączyć radio. Zamiast tego samochód ruszył i uderzył w pięcioletnią dziewczynkę.

Reklama

O sprawie mówił aspirant Przemysław Kędzior z Komendy Miejskiej Policji w Opolu. Podkreślono, że zdarzenie miało charakter nieszczęśliwego wypadku, który rozpoczął się od pozornie niewinnej czynności.

Dziewczynka w szpitalu, stan stabilny

Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe. Pięciolatka została przewieziona do szpitala, gdzie pozostała pod opieką lekarzy. Według przekazanych informacji jej stan jest stabilny, a życiu nie zagraża niebezpieczeństwo, jednak wymagała specjalistycznej kontroli i obserwacji.

Policja apeluje: samochód to nie miejsce do „czekania”

Po zdarzeniu policjanci przypomnieli podstawowe zasady bezpieczeństwa, które w praktyce mogą decydować o zdrowiu i życiu. Samochód, nawet zaparkowany, pozostaje źródłem realnego ryzyka: dziecko może uruchomić silnik, zwolnić hamulec, przestawić lewarek lub przypadkowo włączyć elementy sterowania. Nawet jeśli dorosły wychodzi „na chwilę”, taki moment bywa wystarczający, by doszło do tragedii.

Reklama

To zdarzenie z Mechnicy skończyło się bez zagrożenia życia. Ale ma być ostrzeżeniem – szczególnie teraz, w okresie zimowych wyjazdów, zakupów i pośpiechu, gdy łatwo o decyzję podjętą automatycznie: „poczekajcie tylko minutę w aucie”.

red.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 13/12/2025 19:07
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama