Chiny zamiast utyskiwać nad restrykcjami Waszyngtonu znalazły sposób jak skutecznie je pokonać. Pomimo zaostrzającego się kryzysu na linii Stany Zjednoczone - Chiny skumulowana nadwyżka w bilansie handlowym Chin po raz pierwszy przekroczyła poziom biliona dolarów. Rok 2025 będzie przełomowy w historii światowej ekonomii. Chiny przełamały psychologiczną i finansową barierę - czytam na portalu money.pl.
Pomimo zaostrzającego się kryzysu na linii Stany Zjednoczone - Chiny skumulowana nadwyżka w bilansie handlowym Chin po raz pierwszy przekroczyła poziom biliona dolarów. Rok 2025 będzie przełomowy w historii światowej ekonomii. Chiny przełamały psychologiczną i finansową barierę - czytam na portalu money.pl.
Symboliczny rekord został osiągnięty już w listopadzie. Dane za grudzień okazują się być jeszcze bardziej obiecujące ponieważ pokazują zachowanie tendencji zwyżkującej. W opinii ekspertów, jest to sygnał fundamentalnej zmiany w strukturze światowego handlu. Zmiana ta dotknie boleśnie przede wszystkim gospodarkę Unii Europejskiej. Państwo Środka umiejętnie poradziło sobie z restrykcjami narzuconym przez USA. Zapory celne i regulacyjne narzucone przez Waszyngton spowodowały, że chińscy eksporterzy nie ograniczyli produkcji.
Teraz czas UE
Jak czytamy w artykule, "dokonali oni skutecznej reorientacji geograficznej swojego zbytu. Mniejszy eksport za ocean jest z nawiązką rekompensowany przez agresywną ekspansję na inne rynki, ze szczególnym uwzględnieniem Starego Kontynentu".
Rozmach i skuteczność tego zjawiska najlepiej obrazują dane makroekonomiczne.
"W listopadzie 2025 roku eksport z Chin do Unii Europejskiej wzrósł aż o 14,8 proc. w ujęciu rocznym. Dla porównania, jeszcze w październiku dynamika ta wynosiła zaledwie 0,9 proc. Tak gwałtowny skok w ciągu zaledwie jednego miesiąca świadczy o masowym przekierowaniu strumieni towarowych" - przekazuje portal.
Jak opisują analitycy Credit Agricole w swoim raporcie, skuteczność działania Chin oparta jest na bardzo prostym zabiegu.
"Towary pierwotnie przeznaczone na rynek amerykański, lub te, które w normalnych warunkach konkurowałyby tam ceną, trafiają teraz masowo do europejskich portów. To zjawisko rodzi uzasadnione obawy o stabilność unijnego rynku wewnętrznego i kondycję rodzimych producentów, którzy muszą mierzyć się z falą importu o często zaniżonych cenach" - informują w raporcie.
Czy UE się obroni?
Unia Europejska stara się bronić przed tym mechanizmem. Komisja Europejska świadoma zagrożenia, spowodowanego ekspansją towarów chińskich powołała w kwietniu specjalną grupę zadaniową do spraw nadzoru nad importem, tak zwaną import surveillance task force.
"Jej zadaniem nie jest jednak ręczne przeglądanie tysięcy dokumentów przewozowych, lecz obsługa i analiza danych dostarczanych przez nowatorskie, zautomatyzowane narzędzie oparte o statystyki celne. System ten pozwala na śledzenie trendów w imporcie do Wspólnoty w czasie niemal rzeczywistym i szybką identyfikację konkretnych kodów CN, czyli pozycji w ośmiocyfrowym systemie klasyfikacji towarów Combined Nomenclature. Celem tego mechanizmu jest wychwycenie anomalii, które mogą świadczyć o potencjalnie szkodliwym nasileniu napływu towarów, zanim doprowadzą one do nieodwracalnych szkód w europejskim przemyśle" - czytamy w artykule na money.pl.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze