Reklama

Czarzasty o swojej misji jako marszałek. Padło też pytanie o krzyż w Sejmie

Nowy marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zadeklarował „bardzo lojalną współpracę z rządem” oraz zapowiedział, że relacje między Sejmem a prezydentem Karolem Nawrockim będą zależeć od obu stron. Oświadczył też, że nie widzi powodu, by rezygnować z rozwiązań wprowadzonych przez Szymona Hołownię.

Wybrany we wtorek na nowego marszałka Sejmu współprzewodniczący Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty podziękował posłankom i posłom za zagłosowanie za jego kandydaturą. Podczas swojej pierwszej konferencji w nowej roli zapewnił, że będzie dbał o „funkcjonowanie, samopoczucie i miejsce w Sejmie” wszystkich posłów. Podziękował też ustępującemu ze stanowiska Szymonowi Hołowni (Polska 2050), którego nazwał bardzo dobrym marszałkiem. Jak zauważył, Hołownia „wprowadził wiele rzeczy, które będą kontynuowane”. - Nie widzę, powiem szczerze, jakiegokolwiek powodu, żeby z którejkolwiek z tych rzeczy zrezygnować – zaznaczył.

 

Reklama

Zadeklarował też „bardzo lojalną współpracę z rządem”. - Będę marszałkiem, który będzie marszałkiem spokoju, będę marszałkiem rozsądku, będę marszałkiem dystansu, będę marszałkiem, który jak podejmie decyzję, najpierw 56 razy pomyśli, bo wolę podejmować rozsądne decyzje, niż szybkie – mówił Czarzasty.

 

Lider Lewicy stwierdził także, że wzajemne relacje między Sejmem a prezydentem zależeć będą od obu stron. - Ułożymy sobie je na równoprawnych warunkach współpracy. Jeżeli ta współpraca będzie dobrze się układała, będę zadowolony; jeżeli nie będzie przesłanek do dobrej współpracy, nie będę rozpaczał - oświadczył marszałek.

Reklama

 

Jak podkreślił instytucje państwa muszą brać odpowiedzialność za kraj. - To jest Sejm polski, to jest prezydent, to jest rząd. Wszystkie te instytucje w równym stopniu biorą odpowiedzialność za stabilność kraju. Każdy to musi zrozumieć: nie ma ważniejszych, nie ma mniej ważnych, wszyscy pracujemy dla Polski - to dla mnie nie podlega żadnej dyskusji - mówił.

 

- Jestem otwarty na każde działania, ale do niczego nie da się mnie zmusić. Taki jestem - dodał Czarzasty.

 

Pytany przez dziennikarzy, czy po objęciu przez niego funkcji marszałka Sejmu istnieje ryzyko powrotu tzw. sejmowej zamrażarki, zapowiedział, że o szczegółach opowie w środę na konferencji prasowej. - Będę również, tak jak każdy marszałek po swoim wyborze, po posiedzeniu Sejmu, miał orędzie i tam przedstawię w trakcie tego orędzia swój punkt widzenia, również na tę sprawę - oświadczył.

Reklama

 

Dopytywany był też, czy planuje zdjąć krzyż z sali obrad Izby. - Jestem politykiem Lewicy. Lewica nigdy nie walczyła z wiarą i wiernymi. Lewica zawsze walczyła o państwo świeckie - odpowiedział Czarzasty.

 

Jak dodał, nie uważa, by elementem walki o państwo świeckie było zdejmowanie krzyża z sali obrad Sejmu, tym bardziej, że prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski chciał wprowadzić podobny pomysł w urzędach. - W tej chwili już chyba nawet nikt o to nie pyta. Mówiąc wprost, nie będę z sali sejmowej zdejmował krzyża - zapewnił Czarzasty.

Reklama

 

Zapytany, czy jako marszałek Sejmu ma już umówione spotkanie z prezydentem, Czarzasty odparł: „jeżeli którykolwiek z nas poczuje potrzebę spotkania, to nasze kancelarie się skomunikują i będą rozmawiały”.

 

Czarzasty odpowiedział też na zarzuty związane z jego przeszłością. Podkreślił, że nie ukrywa swojej historii i jest w tej sprawie transparentny. Współprzewodniczący Nowej Lewicy był m.in. członkiem PZPR oraz jedną z osób przesłuchiwanych przez komisję śledczą ws. tzw. afery Rywina.

 

- W PZPR były dwa nurty: nurt, który uważał że powinna być liberalizacja i powinna być opozycja dopuszczona do głosów - ten nurt reprezentował Aleksander Kwaśniewski, Stanisław Ciosek, Włodzimierz Cimoszewicz, Józef Oleksy, ale również student wydziału dziennikarstwa i nauk politycznych Włodzimierz Czarzasty - powiedział.

Reklama

 

Nowy marszałek zaznaczył, że nie pełnił żadnej funkcji w PZPR. - Byłem szefem kulturalnego ruchu studenckiego, odpowiadałem za festiwale - dodał.

 

Podkreślił też, że nie będzie krytykował „drogi wojennej” gen. Wojciecha Jaruzelskiego. - Walczył o Polskę tak samo, jakbym walczył ja - ocenił.

 

- Robił rzeczy, które mnie osobiście się nie podobają i dobrze ich nie oceniam - powiedział, dodając, że - w jego opinii - bez PZPR nie doszłoby do obrad Okrągłego Stołu 1989 r.

 

Włodzimierz Czarzasty (Lewica) został we wtorek wybrany na nowego marszałka Sejmu. Zastąpił na tej funkcji lidera Polski 2050 Szymona Hołownię. W głosowaniu kandydaturę Czarzastego poparli posłowie KO (od głosu wstrzymał się Michał Kołodziejczak), PSL (Zbigniew Ziejewski nie głosował), Polski 2050 (przeciw była Agnieszka Buczyńska, od głosu wstrzymał się Sławomir Ćwik, a Żaneta Śliwowska-Cwalina nie głosowała) i Lewicy. Przeciw opowiedzieli się politycy PiS, Konfederacji oraz kół Razem, Wolni Republikanie i Konfederacja Korony Polskiej.

Reklama

 

Rzecznik Nowej Lewicy Łukasz Michnik przekazał, że w środę o godz. 12 zostanie przedstawione nowe kierownictwo Kancelarii Sejmu.

 

Zapis o przekazaniu Czarzastemu fotela marszałka w drugiej połowie kadencji znalazł się w umowie koalicyjnej podpisanej 10 listopada 2023 r. - Po 18 latach Lewica wraca do współrządzenia. Chcę wam powiedzieć, że nikt nam tego nie zabierze. Nasze postulaty będą wprowadzane w życie, bo po to jest partia i formacja, żeby zdobywać władzę - powiedział Czarzasty podczas wieczoru wyborczego 15 października 2023 r.

Reklama

 

Czarzasty będzie pierwszym od 20 lat lewicowym politykiem, który obejmie fotel marszałka. Poprzednim był w 2005 r. Włodzimierz Cimoszewicz, ostatni marszałek Sejmu IV kadencji (2001–2005). W tej samej kadencji marszałkami z ramienia SLD byli także Marek Borowski i Józef Oleksy, przy czym Oleksy pełnił tę funkcję także w latach 1993–1995, w trakcie II kadencji Sejmu. 

Źródło: PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama