Najnowszy sondaż pracowni Opinia24 dla „Gazety Wyborczej” pokazuje, że większość Polaków nadal opowiada się za obecnością Polski w Unii Europejskiej. Gdyby referendum dotyczące członkostwa odbyło się w najbliższą niedzielę, za pozostaniem we Wspólnocie zagłosowałoby 53 proc. respondentów. Przeciwnego zdania było 15 proc. badanych, którzy poparliby wyjście Polski z UE, natomiast 32 proc. ankietowanych nie potrafiło jednoznacznie określić swojego stanowiska.
Badanie wskazuje również na wysoką deklarowaną frekwencję. Udział w referendum zapowiedziało 77 proc. respondentów. Dla porównania, podczas referendum akcesyjnego w 2003 roku frekwencja wyniosła 58,9 proc. Wówczas za przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej opowiedziało się 77,5 proc. głosujących, a przeciw było 22,5 proc.
Jak podaje „Gazeta Wyborcza”, największe poparcie dla polexitu występuje wśród osób z wykształceniem podstawowym i zawodowym. Znaczną część zwolenników opuszczenia UE stanowią także wyborcy ugrupowania europosła Grzegorza Brauna. Według sondażu najwięcej sympatyków polexitu mieszka w województwie opolskim, natomiast najmniej w województwach kujawsko-pomorskim i śląskim.
Respondenci zostali również zapytani o największe korzyści wynikające z członkostwa Polski w Unii Europejskiej. Najczęściej wskazywano bezpieczeństwo militarne – takiej odpowiedzi udzieliło 23 proc. badanych. Na drugim miejscu znalazło się finansowe wsparcie rozwoju kraju (18 proc.), a dalej swoboda podróżowania po Europie (16 proc.), wzrost dobrobytu w UE (15 proc.) oraz możliwości rozwoju dla polskich przedsiębiorstw (13 proc.).
Z badania wynika także, że Polacy najczęściej postrzegają bezpieczeństwo kraju jako oparte zarówno na współpracy europejskiej, jak i transatlantyckiej. 41 proc. uczestników sondażu uważa, że gwarancję bezpieczeństwa zapewniają jednocześnie członkostwo w UE i NATO. Wyłącznie NATO wskazało 25 proc. respondentów, a jedynie Unię Europejską – 8 proc.
W tle dyskusji o relacjach Polski z UE pojawiła się także inicjatywa prezydenta Karola Nawrockiego dotycząca referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej. Prezydent poinformował, że skierował do Senatu wniosek o przeprowadzenie ogólnokrajowego referendum, realizując tym samym jedną z obietnic wyborczych.
Proponowane pytanie referendalne brzmi: „Czy jest Pan/Pani za realizacją unijnej polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?”.
Do pojawiających się opinii, że inicjatywa może być początkiem drogi do wyprowadzenia Polski z UE, odniósł się szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. W rozmowie na antenie Radia Zet podkreślił, że takie interpretacje są bezpodstawne. Jak zaznaczył, celem działań ma być zmiana unijnych celów klimatycznych, a nie opuszczenie Wspólnoty.
– Trzeba podjąć wszystkie działania, żeby odejść od ETS i szaleństwa Zielonego Ładu. To nie jest przeciw Europie. To głosowanie za silną Polską, za silną Europą – powiedział Bogucki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze