Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz opowiedziała się za zrównaniem wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn. Ministra funduszy i polityki regionalnej oraz liderka Polski 2050 przekonywała w radiowej Trójce, że obecna pięcioletnia różnica jest trudna do uzasadnienia. W Polsce kobiety mogą przechodzić na emeryturę w wieku 60 lat, a mężczyźni w wieku 65 lat.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w rozmowie w Programie Trzecim Polskiego Radia oceniła, że Polska powinna rozpocząć debatę o ujednoliceniu wieku emerytalnego. Podkreśliła, że różnica między kobietami i mężczyznami wynosi obecnie pięć lat.
„Równość to znaczy równość. Dzisiaj kobiety mają dużo mniej dzieci, a różnica między kobietami a mężczyznami wynosi 5 lat. Nie ma drugiego takiego kraju w Europie” — powiedziała Pełczyńska-Nałęcz.
Ministra dodała, że rozumie argumenty mężczyzn, którzy wskazują na nierówne traktowanie. „Ja rozumiem mężczyzn, którzy mówią: jesteśmy traktowani tutaj nierówno. Zróbmy coś z tym” — stwierdziła.
W Polsce powszechny wiek emerytalny wynosi 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Wcześniej reforma rządu PO-PSL zakładała stopniowe podniesienie i zrównanie wieku emerytalnego do 67 lat dla obu płci. Zmiany zostały odwrócone w 2017 roku przez rząd Prawa i Sprawiedliwości.
Temat wieku emerytalnego od lat pozostaje jedną z najbardziej wrażliwych kwestii społecznych i politycznych. Politycy rzadko wracają do niego wprost, obawiając się reakcji wyborców.
Liderka Polski 2050 zaznaczyła, że chodzi o rozpoczęcie debaty, a nie natychmiastową zmianę przepisów. Jak mówiła, w polityce potrzebne są rozmowy o trudnych reformach, jeśli wynikają one z realnych zmian społecznych i demograficznych.
W jej ocenie obecne rozwiązanie wymaga ponownego przemyślenia, zwłaszcza w kontekście długości życia, aktywności zawodowej, liczby dzieci oraz przyszłej stabilności systemu emerytalnego.
Propozycje dotyczące wieku emerytalnego regularnie wywołują spory. Zwolennicy zrównania wskazują na zasadę równego traktowania oraz fakt, że kobiety po przejściu na emeryturę często pobierają świadczenia przez dłuższy czas, co wpływa również na wysokość ich emerytur.
Przeciwnicy zmian podkreślają natomiast, że kobiety wciąż częściej wykonują nieodpłatną pracę opiekuńczą, częściej mają przerwy w karierze zawodowej i mierzą się z niższymi wynagrodzeniami, co przekłada się na ich sytuację po zakończeniu pracy.
Na razie nie ma rządowego projektu ustawy w sprawie zmiany wieku emerytalnego. Wypowiedź Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz oznacza jednak powrót jednego z najtrudniejszych tematów społecznych do debaty publicznej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze