Jak wynika z danych Biura Informacji Kredytowej, pod koniec ubiegłego roku zadłużenie Polaków osiągnęło poziom 81,39 mld zł. W ujęciu rocznym kwota zaległości zwiększyła się o niemal 5 proc. O przyczynach rosnącego zadłużenia oraz sposobach radzenia sobie z nim portal XYZ.pl rozmawiał z mecenas Karoliną Pilawską z kancelarii Pilawska Zorski Adwokaci.
Problem zadłużenia w Polsce staje się coraz bardziej widoczny. Dane BIK za 2025 rok wskazują, że łączna wartość zaległych zobowiązań wyniosła 81,39 mld zł. Wzrosła zarówno liczba dłużników — o 8,1 tys. osób (0,3 proc.), jak i sama kwota zaległości — o 3,69 mld zł (4,7 proc.).
Około połowa Polaków ma wzięty kredyt bądź pożyczkę. W tym są przede wszystkim kredyty hipoteczne, które dla zdecydowanej większości osób są jedyną możliwością nabycia swojego pierwszego mieszkania. Natomiast obserwujemy również bardzo dużo tych pobocznych zadłużeń wynikających z kredytów, pożyczek konsumenckich, które zaciągamy na remont, wakacje, samochód oraz nieprzewidziane wydatki. Tego jest bardzo dużo i tu już mówimy o milionowych umowach – wyjaśnia mec. Karolina Pilawska.
Reklama
Na rosnące zadłużenie wpływa także popularność odroczonych płatności, które w ostatnich latach zyskały dużą popularność w Polsce, szczególnie w zakupach online.
Jest to bardzo ryzykowny mechanizm, który przyszedł do nas z zachodu, jak większość podobnych rozwiązań. Natomiast nasze prawo nie ma precyzyjnych uregulowań co do tej formy płatności. To powoduje, że Polacy swobodnie z niej korzystają. W 2025 roku było to ponad 4 miliony konsumentów – tłumaczy prawniczka.
Mechanizm ten pozwala na dokonanie zakupu bez natychmiastowej zapłaty, co może być pomocne w nagłych sytuacjach. Jednak wielu konsumentów korzysta z niego bez odpowiedniego planowania finansowego.
Bardzo łatwo nam przychodzi skorzystanie z tej opcji, a trudniej sama spłata. A jeżeli sobie to skumulujemy, bo tu kupimy wakacje, tam kupimy elektronikę, są ludzie, którzy zakupy spożywcze robią w ten sposób, to sytuacja robi się poważna. Łatwo jest wpaść w spiralę.
Co zrobić w przypadku problemów ze spłatą?
W sytuacji, gdy długi zaczynają przerastać możliwości finansowe, wiele osób decyduje się na ogłoszenie upadłości konsumenckiej. Kluczowe jest jednak wcześniejsze uporządkowanie informacji o zobowiązaniach oraz zgromadzenie pełnej dokumentacji. Alternatywą może być także restrukturyzacja kredytu w banku.
Eksperci podkreślają, że jednym z częstych problemów jest brak wiedzy o własnych zobowiązaniach, co utrudnia wyjście z zadłużenia.
Niestety dłużnicy, szczególnie ci, którzy już wpadli w spiralę zadłużenia, bardzo często się poddają i próbują odsunąć od siebie ten problem. Nie odbierają korespondencji, a potem okazuje się, że dokumentacja jest niepełna. A to bardzo utrudnia pomoc. Należy jednak pamiętać, że nawet popadając w długi, mamy szansę na normalne życie. Tylko najpierw trzeba poświęcić trochę zaangażowania i czasu, żeby to wszystko wyprostować – podsumowuje Karolina Pilawska.
Reklama
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze