Nagrania prywatnej rozmowy funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa wywołały poważny kryzys w formacji odpowiedzialnej za bezpieczeństwo najważniejszych osób w państwie. Sprawa dotyczy doświadczonego oficera o pseudonimie „Biszkopt”, wobec którego pojawiły się zarzuty kierowania brutalnych gróźb pod adresem dziennikarza. Konsekwencją są zawieszenia, postępowania dyscyplinarne i śledztwo prokuratorskie.
Sprawa ujrzała światło dzienne po publikacji nagrań prywatnej rozmowy funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa z lutego 2024 roku. Na zarejestrowanym materiale pojawia się m.in. Wojciech B., znany w środowisku pod pseudonimem „Biszkopt”. W rozmowie miał on kierować groźby wobec dziennikarza śledczego Piotra Nisztora.
Z ujawnionych materiałów wynika, że funkcjonariusz mówił o brutalnym odwecie za publikacje na swój temat, w tym o pobiciu, torturach oraz zabiciu zwierząt należących do dziennikarza. Według relacji medialnych motywem miały być artykuły oraz książka opisujące rzekome kontakty oficera z handlarzem bronią.
Wojciech B. to wieloletni funkcjonariusz służb ochronnych państwa. Karierę rozpoczynał w Biurze Ochrony Rządu, a później kontynuował ją w Służbie Ochrony Państwa. W przeszłości odpowiadał za bezpieczeństwo najważniejszych polityków, w tym Radosława Sikorskiego oraz Zbigniewa Ziobry.
Według doniesień medialnych w latach 2012–2015 chronił obecnego szefa dyplomacji, a w 2023 roku objął funkcję szefa jego ochrony. W okresie rządów Zjednoczonej Prawicy miał natomiast zajmować się ochroną ministra sprawiedliwości.
Po ujawnieniu nagrań wobec funkcjonariusza podjęto działania dyscyplinarne. Został on zawieszony w obowiązkach, a sprawa została skierowana do prokuratury. Równolegle prowadzone jest postępowanie dotyczące ujawnienia przez niego wrażliwych informacji dotyczących osób ochranianych, co – według informacji medialnych – również miało pojawić się w tej samej rozmowie.
Z kolei Służba Ochrony Państwa podkreśliła, że wcześniej nie posiadała informacji o groźbach kierowanych wobec dziennikarza. Jednocześnie ujawniono, że formacja zajmowała się sprawą funkcjonariusza już wcześniej, a odsunięcie go od obowiązków nastąpiło po zgłoszeniu złożonym przez jego byłą partnerkę.
Sprawa wpisuje się w szersze zmiany kadrowe w formacji. Minister spraw wewnętrznych i administracji zawiesił szefa SOP, a stanowiska tracą także osoby związane z dotychczasowym kierownictwem służby. W efekcie skandal wokół jednego z funkcjonariuszy przerodził się w poważny kryzys instytucjonalny.
Według medialnych informacji Wojciech B. miał już złożyć dokumenty związane z odejściem ze służby.
Ujawnione nagrania oraz zarzuty wobec funkcjonariusza mogą mieć konsekwencje nie tylko personalne, ale również prawne. Postępowanie prowadzone przez prokuraturę ma wyjaśnić okoliczności gróźb oraz ewentualne naruszenia przepisów dotyczących ochrony informacji niejawnych.
Skandal wokół „Biszkopta” ponownie stawia pytania o standardy funkcjonowania służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo najważniejszych osób w państwie i mechanizmy kontroli wewnętrznej w tego typu formacjach.
red.oprac.al
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze