W reprezentacyjnych salach Pałacu Prezydenckiego, wśród sztandarów i harcerskich mundurów, padło słowo, które w tym środowisku waży szczególnie dużo: „Czuwaj!”. Tak prezydent Karol Nawrocki zakończył swoje wystąpienie podczas uroczystości objęcia honorowego protektoratu nad ruchem harcerskim w Polsce i poza jej granicami.
To wydarzenie zbiegło się z obchodami Dnia Myśli Braterskiej – święta o ponadstuletniej tradycji, które dla harcerzy i skautów na całym świecie jest czymś więcej niż tylko datą w kalendarzu.

– Dzień Myśli Braterskiej mówi o wartościach uniwersalnych – przyjaźni, braterstwie, służbie drugiemu człowiekowi. To dla mnie wielki zaszczyt i ogromne zobowiązanie, że mogę objąć protektoratem wszystkie ruchy harcerskie w Polsce i na świecie w tym wyjątkowym dniu – podkreślił prezydent.
W sali obecni byli nie tylko przedstawiciele polskich organizacji harcerskich, ale także goście z zagranicy – skauci z różnych krajów. I choć różnią ich języki, tradycje czy realia codziennego życia, łączy jedno: przyrzeczenie, prawo harcerskie i idea służby.
Prezydent zwrócił uwagę, że właśnie ta ponadnarodowa wspólnota jest siłą skautingu. Wartości, o których mowa, „przekraczają granice państw i kontynentów” – mówił, witając zagranicznych gości w Pałacu Prezydenckim.

Wystąpienie szybko nabrało historycznego tonu. Nawrocki przypomniał, że w Polsce harcerstwo od samego początku było nierozerwalnie związane z walką o niepodległość. Od 1910 roku, gdy rodził się ruch, aż po kolejne dekady – jego losy toczyły się równolegle z losami państwa.
Przywołał symboliczny moment z 1913 roku: międzynarodowy zlot w Birmingham, gdzie polska drużyna harcerska wystąpiła ze sztandarem z białym orłem w koronie. W czasie, gdy Polski nie było na mapie Europy, młodzi harcerze dali wyraźny sygnał – państwo istnieje w sercach i pamięci.
Nieprzypadkowo w tym kontekście padło nazwisko Andrzeja Małkowskiego – twórcy polskiego skautingu, który od 1914 roku służył w Legionach Polskich. Harcerstwo nie było więc jedynie wychowawczą ideą. Było szkołą charakterów i kuźnią obywatelskich postaw.
Prezydent przypomniał też, że w grudniu 1920 roku w Belwederze protektorat nad harcerstwem objął Józef Piłsudski, dziękując młodzieży za jej wkład w odzyskanie niepodległości. W II Rzeczypospolitej harcerze współtworzyli państwo, a wychowani w duchu służby – stanęli do walki, gdy w 1939 roku wybuchła wojna.

Harcerze byli częścią Polskiego Państwa Podziemnego, walczyli w Powstaniu Warszawskim, służyli jako łącznicy, sanitariuszki, żołnierze Szarych Szeregów. Prezydent, odwołując się do swojego doświadczenia jako byłego dyrektora Muzeum II Wojny Światowej i prezesa IPN, przywołał postać Jana Ożdżyńskiego – jednej z pierwszych ofiar wojny – oraz bł. Wincentego Frelichowskiego, harcerza, który zginął w Dachau.
– Wierzę, że uda nam się wspólnie zbudować w Polsce pomnik Jana Ożdżyńskiego – zapowiedział.
W jego słowach wybrzmiewało przekonanie, że harcerstwo to nie tylko historia, lecz także ciągłość. Ruch przetrwał czasy okupacji, lata PRL-u i wszedł w rzeczywistość po 1989 roku, kiedy – jak zaznaczył prezydent – pojawiły się nowe możliwości i nowe wyzwania. Wspomniał także o 2008 roku, gdy prezydent Lech Kaczyński objął protektorat nad wszystkimi organizacjami harcerskimi.

Objęcie protektoratu – jak zaznaczył Nawrocki – nie ma być gestem czysto symbolicznym.
– Będę protektorem bardzo aktywnym. Wiem, jak wielkie zadanie stoi dziś przed Wami – powiedział, zwracając się bezpośrednio do młodych ludzi w mundurach.
Na koniec padło krótkie, ale znaczące „Czuwaj!”. W odpowiedzi – jak nakazuje tradycja – harcerze odkrzyknęli to samo.

Dzień Myśli Braterskiej obchodzony jest 22 lutego – w rocznicę urodzin twórcy światowego skautingu, Robert Baden-Powell. To święto przyjaźni i wspólnoty ponad podziałami: narodowymi, religijnymi, politycznymi.
Tego dnia harcerze organizują ogniska, zbiórki, gry terenowe. Wysyłają sobie kartki z pozdrowieniami, prowadzą akcje charytatywne. W Polsce symbolicznym gestem stało się także ognisko rozpalane przez Prezydenta RP – znak, że idea służby i braterstwa ma wsparcie najwyższych władz państwa.
Ogień w harcerstwie ma znaczenie podwójne. Ogrzewa wspólnotę. I przypomina, że czuwanie to nie hasło, lecz zobowiązanie.


Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze