Dwóch nastolatków jechało jedną hulajnogą elektryczną po drodze powiatowej w czasie śnieżycy i silnego wiatru. Między nimi znajdowała się walizka, która dodatkowo utrudniała utrzymanie równowagi. Patrol przerwał tę jazdę w gminie Biała w powiecie prudnickim. Chłopcy zostali przekazani rodzicom, a sprawa trafi do sądu rodzinnego.
Do zdarzenia doszło w niedzielę 11 stycznia podczas patrolu. Policjanci zwrócili uwagę na dwie osoby jadące jedną hulajnogą elektryczną po drodze powiatowej. Warunki były trudne: padał śnieg, wiał silny wiatr, a zimowa nawierzchnia utrudniała panowanie nad pojazdem.
Szczegóły interwencji zwracają uwagę także ze względu na nietypowy „bagaż”. Walizka znajdowała się pomiędzy jadącymi, co – według opisu służb – wpływało na stabilność hulajnogi. Gdy radiowóz zbliżył się do pojazdu, pasażer z walizką zeskoczył i zaczął ciągnąć ją przez zaspy śnieżne, poruszając się po ścieżce rowerowej. Kierujący nie przerwał jazdy i kontynuował ją w kierunku pobliskiej miejscowości, do czasu zatrzymania do kontroli.
Po wylegitymowaniu okazało się, że hulajnogą kierował 14-latek, a pasażer miał 13 lat. Obaj są mieszkańcami gminy Biała. Jak tłumaczyli, wracali od znajomych, gdzie grali na komputerze, a walizka miała służyć do przewiezienia sprzętu. Wskazywali też, że ze względu na brak kursujących autobusów zdecydowali się na powrót hulajnogą, nie doceniając zagrożeń w zimowych warunkach.
Po zakończeniu interwencji chłopcy zostali przekazani pod opiekę rodziców. Zebrana dokumentacja ma zostać skierowana do sądu rodzinnego, który zajmie się oceną zachowania nieletnich i dalszymi decyzjami w tej sprawie.
red.
oprac.al
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze