Reklama

Immunitetowy wstrząs wokół Hołowni i Koboski

Prokuratorzy badający aferę Collegium Humanum mają przygotowywać wnioski o uchylenie immunitetów Szymona Hołowni i Michała Koboski. Sprawa dotyczy prywatnej uczelni, wokół której od miesięcy toczy się śledztwo dotyczące m.in. nieprawidłowości przy wydawaniu dyplomów. Politycy Polski 2050 zaprzeczają, by dopuścili się przestępstwa. Prokuratura Krajowa oficjalnie informowała, że na wskazanym etapie nie wpłynęły do niej wnioski ani projekty wniosków w tej sprawie.

Wnioski mają trafić do Sejmu i Parlamentu Europejskiego

Według nieoficjalnych ustaleń dziennikarzy zajmujących się sprawą Collegium Humanum, zespół prokuratorów ma dążyć do uchylenia immunitetu posła Szymona Hołowni oraz europosła Michała Koboski. W przypadku Hołowni ewentualny wniosek musiałby trafić do Sejmu, a w przypadku Koboski — do Parlamentu Europejskiego. 

Sprawa ma związek z materiałami zgromadzonymi w śledztwie dotyczącym dawnego Collegium Humanum. Media podają, że prace nad uzasadnieniem wniosków trwają od lutego. Oficjalnie prokuratura nie potwierdziła jednak, by gotowe dokumenty zostały już skierowane do właściwych organów. 

Reklama

Zobacz także:

Hołownia: uważam się za pokrzywdzonego

Szymon Hołownia stanowczo odpiera zarzuty. Podkreśla, że nie studiował w Collegium Humanum, nie uczestniczył w zajęciach i nie uzyskał dyplomu tej uczelni. Polityk twierdzi, że jeżeli w dokumentacji uczelni pojawiły się nieprawdziwe dane, to sam jest w tej sprawie osobą pokrzywdzoną.

„Od początku do końca wymyślona sprawa i jeśli ktoś sfałszował jakieś dokumenty, to ja w tej sprawie jestem pokrzywdzony” — mówił Hołownia, odnosząc się do doniesień o możliwym wniosku prokuratury. 

Wicemarszałek Sejmu zapowiedział, że jeśli taki dokument rzeczywiście trafi do parlamentu, najpierw go przeczyta, a dopiero potem zdecyduje o dalszych krokach. 

Reklama

Kobosko też zaprzecza

Michał Kobosko również odcina się od nielegalnych działań. Wcześniej przyznawał, że razem z Hołownią złożyli dokumenty na uczelnię, ale — jak twierdził — nie uczestniczyli w zajęciach, nie mieli zaliczeń, nie pisali prac dyplomowych i nie uzyskali dyplomów. 

Europoseł mówił także, że żałuje, iż formalnie nie dopilnował procedury skreślenia z listy studentów. W najnowszych komentarzach podkreśla, że nie wie, czy i jakie dokumenty mogły zostać sfałszowane.

Prokuratura Krajowa dementowała wcześniejsze doniesienia

Po pierwszych publikacjach o możliwych wnioskach rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak przekazał, że do Prokuratury Krajowej nie wpłynęły wówczas żadne wnioski ani projekty wniosków o uchylenie immunitetów w śledztwie dotyczącym dawnego Collegium Humanum. Dotyczyło to również Szymona Hołowni i Michała Koboski. 

Reklama

Zastrzeżenie to jest kluczowe, bo obecnie sprawa opiera się na medialnych ustaleniach i nieoficjalnych informacjach. Formalne konsekwencje pojawią się dopiero wtedy, gdy prokuratura skieruje podpisane wnioski do Sejmu i Parlamentu Europejskiego.

Afera Collegium Humanum wraca do polityki

Śledztwo dotyczące Collegium Humanum obejmuje podejrzenia związane z działalnością uczelni, w tym wydawaniem dyplomów i dokumentów potwierdzających wykształcenie. Sprawa od początku ma duży ciężar polityczny, ponieważ w jej tle pojawiają się nazwiska osób publicznych, samorządowców i menedżerów.

Reklama

Ewentualny wniosek o uchylenie immunitetu Szymonowi Hołowni byłby jedną z najgłośniejszych odsłon tej sprawy. Decyzja należałaby do Sejmu, a sama procedura mogłaby wywołać napięcia w koalicji rządzącej. W przypadku Michała Koboski sprawą musiałby zająć się Parlament Europejski.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości