Reklama

Instytucje finansowe dominują w centrach miast

04/05/2013 18:03

Bank w miejscu kawiarni czy firma pożyczkowa zamiast restauracji. Instytucje finansowe wypierają z centrów miast miejsca, w których spotykają się ludzie.

Dyrektor gdańskiego Instytutu Kultury Miejskiej Aleksandra Szymańska przyznaje, że jej miasto ma piękną starówkę. W Gdańsku są jednak miejsca, które zostały opanowane przez instytucje finansowe, które są potrzebne, ale jednocześnie „degradują kulturalne życie miejsc, w których się znajdują”.

Podobnie jest także na południu Polski. Doktor Monika Murzyn-Kupisz z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie przypomina, że w tym wypadku chodziło o supermarket, który miał znaleźć się w Sukiennikach. Przedstawicielka Zakładu Dziedzictwa Kulturowego i Studiów Miejskich UNESCO uważa, że cena nie powinna być jedynym warunkiem, na podstawie którego miasta wynajmują lokale użytkowe.

Przedstawiciel Rady Kultury Przestrzeni z Lublina, Jan Kamiński wyjaśnia, że instytucje finansowe chcą mieć lokalizacje w najatrakcyjniejszych miejscach. Pierwszy bank przyciąga za sobą kolejne i w ciągu kilku lat miejsca, które tętniły wcześniej życiem zamieniają się w opustoszałe wieczorem biurowe dzielnice.

Jak można rozwiązać ten problem? Część miast decyduje się na powołanie tak zwanego menedżera starówki, którego zadaniem jest dbanie o atrakcyjność centrum miasta. Na takie rozwiązanie zdecydowało się już wielkopolskie Leszno czy Toruń. Myślą o nim władze Zielonej Góry.

Informacyjna Agencja RadiowaKarol Tokarczyk/tk
Reklama

Reklama

Wideo wm.pl




Reklama