Ogłoszenie Karola Nawrockiego kandydatem PiS na prezydenta wywołało mieszane reakcje. Przeciwnicy zarzucają partii hipokryzję i liczą na przegraną Nawrockiego z Trzaskowskim, podczas gdy działacze PiS wyrażają zadowolenie. Kandydat może liczyć na wsparcie m.in. Przemysława Czarnka i Beaty Mazurek.
Karol Nawrocki, prezes IPN, z poparciem PiS wystartuje jako "obywatelski" kandydat w wyborach prezydenckich. Decyzja ta spotkała się z krytyką opozycji, która kwestionuje jego niezależność. Tomasz Siemoniak (PO) ironicznie zauważył, że Nawrocki reprezentuje „obywateli Kaczyńskiego i Czarnka”, a Miłosz Motyka (PSL) skomentował jego wystąpienie jako odczyt przemówienia Kaczyńskiego. Wiceszef MON Cezary Tomczyk porównał kandydaturę Nawrockiego do działań PiS, podkreślając brak autentyczności.