„Gdyby wybory parlamentarne odbyły się dzisiaj, wygrałaby je Koalicja Obywatelska. Jednak to strona narodowa miałaby w Sejmie większość” – pisze „Gazeta Wyborcza”, powołując się na najnowszy sondaż pracowni Opinia24.
Z badania wynika, że największym poparciem cieszy się Koalicja Obywatelska, która może liczyć na 31,6 proc. głosów. PiS traci do niej około 10 punktów procentowych. Trzecie miejsce zajmuje Konfederacja Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka z wynikiem 12,2 proc., a Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna zdobywa 8,2 proc. poparcia. Do Sejmu weszłaby jeszcze Nowa Lewica z wynikiem 7 proc.
„Prowadzi KO z wynikiem 31,6 proc. i ma 10 punktów procentowych przewagi nad PiS-em. Konfederacja Mentzena i Bosaka dostałaby 12,2 proc., a Konfederacja Brauna – 8,2. Do Sejmu weszłaby jeszcze tylko Nowa Lewica – w sondażu ma 7 proc.” – podaje dziennik.
Pod progiem wyborczym znalazły się Razem (3,5 proc.), PSL (2,8 proc.) oraz Polska 2050 (2,2 proc.). Łącznie ugrupowania związane z obecną koalicją rządzącą zebrałyby 8,5 proc. głosów, które nie przełożyłyby się na mandaty.
„Na partie tworzące dzisiaj koalicję 15 października (KO, Lewicę, PSL i PL2050) chce więc głosować łącznie 43,6 proc. wyborców. A łącznie na PiS, Konfederację i Koronę – 41,9 proc.” – czytamy w tekście.
Jednocześnie „GW” zaznacza, że po uwzględnieniu wyłącznie partii przekraczających próg wyborczy sytuacja odwraca się na korzyść prawej strony sceny politycznej. „Wyraźną przewagę zyskują ci drudzy: 56 do 44 proc. A ten stosunek głosów decyduje o podziale mandatów” – podkreśla gazeta.
Według wyliczeń dziennikarzy ugrupowania liberalno-lewicowe zdobyłyby 220 mandatów w Sejmie. Oznacza to, że większość przypadłaby PiS, Konfederacji i Koronie.
Sondaż Opinia24 został przeprowadzony w dniach 27–30 kwietnia na reprezentatywnej próbie 1002 Polaków metodami CATI i CAWI.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze