Sejmowa Komisja Finansów Publicznych opowiedziała się za odrzuceniem prezydenckiego weta do ustawy regulującej rynek kryptoaktywów. Otwiera to drogę do ponownego głosowania nad przepisami w Sejmie, choć spór wokół regulacji pozostaje daleki od zakończenia. Kancelaria Prezydenta zapowiada, że bez zmian w projekcie i rzeczywistego dialogu stanowisko głowy państwa pozostanie niezmienne. Z kolei Ministerstwo Finansów ostrzega, że dalsze opóźnienia oznaczają brak krajowych regulacji po wygaśnięciu okresu przejściowego unijnych przepisów MiCA.
Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę po raz trzeci 11 czerwca. Jak argumentował, rząd zamiast rozwiązywać realne problemy rynku, konsekwentnie forsuje rozwiązania, które jego zdaniem prowadzą do nadmiernej regulacji sektora. Już przy poprzednich wetach wskazywał, że proponowane przepisy mogą osłabić konkurencyjność polskich firm i skłonić część przedsiębiorców do przeniesienia działalności za granicę.
Podczas środowego posiedzenia komisji szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki podkreślał, że argumenty przemawiające za wetem od miesięcy pozostają takie same. Jego zdaniem rząd nie podjął próby wypracowania kompromisu, mimo że prezydent wielokrotnie wskazywał, które rozwiązania budzą największe zastrzeżenia.
Bogucki przekonywał, że kolejne kierowanie do podpisu praktycznie tej samej ustawy nie przybliża rozwiązania sporu, lecz jedynie podtrzymuje polityczny konflikt. Zapowiedział również, że dopóki nie pojawi się przestrzeń do merytorycznych rozmów nad zmianami, prezydent będzie konsekwentnie odrzucał podobne projekty.
Przypomniał także, że trudno znaleźć precedens, w którym parlament trzykrotnie przedstawiałby prezydentowi niemal identyczną ustawę, mimo jednoznacznie wyrażanych zastrzeżeń.
Odmienne stanowisko przedstawił wiceminister finansów Jurand Drop. Zwrócił uwagę, że 1 lipca zakończył się okres przejściowy przewidziany w unijnym rozporządzeniu MiCA, a zawetowana ustawa miała zapewnić jego pełne funkcjonowanie w polskim systemie prawnym.
Według resortu finansów brak krajowych przepisów oznacza, że od 2 lipca uczestnicy rynku zostali pozbawieni skutecznych mechanizmów ochrony przewidzianych dla sektora kryptoaktywów. Wiceminister podkreślał również, że ponad 1,1 tys. przedsiębiorców wpisanych do rejestru działalności związanej z walutami wirtualnymi utraciło możliwość prowadzenia działalności na dotychczasowych zasadach, co może znacząco ograniczyć funkcjonowanie rynku.
Drop argumentował również, że część propozycji zgłaszanych przez prezydenta osłabiłaby kompetencje Komisji Nadzoru Finansowego. W ocenie Ministerstwa Finansów ograniczenie narzędzi nadzorczych utrudniłoby szybkie reagowanie wobec podmiotów naruszających przepisy lub działających na szkodę klientów.
Dyskusja w komisji pokazała, że polityczny spór wokół ustawy pozostaje równie wyraźny jak wcześniej.
Poseł PiS Henryk Kowalczyk ocenił, że po pierwszym prezydenckim wecie należało rozpocząć merytoryczne prace nad zmianami. Jego zdaniem pozostawienie projektu bez praktycznie żadnych korekt sprawiło, że konflikt przestał dotyczyć samych regulacji rynku, a stał się elementem politycznego sporu z prezydentem.
Z kolei wiceprzewodnicząca komisji Krystyna Skowrońska z KO przekonywała, że celem ustawy jest przede wszystkim zwiększenie bezpieczeństwa uczestników rynku. Przypomniała również wcześniejsze weto prezydenta wobec programu SAFE, wyrażając nadzieję, że również w przypadku regulacji dotyczących kryptoaktywów uda się ostatecznie osiągnąć porozumienie.
Poseł Polski 2050 Adam Gomoła zwrócił uwagę, że Sejm może rozpocząć prace nad projektem przygotowanym przez jego ugrupowanie. Odnosząc się do tej propozycji, Zbigniew Bogucki stwierdził, że obecnie to właśnie ona pozostaje jedynym nowym projektem dotyczącym rynku kryptoaktywów. Jak zaznaczył, prezydent chciałby zgłosić do niego własne poprawki, o ile będzie możliwe wypracowanie ich w dialogu z parlamentem.
Zawetowana ustawa miała dostosować polskie przepisy do unijnego rozporządzenia MiCA i powierzyć Komisji Nadzoru Finansowego pełny nadzór nad rynkiem kryptoaktywów. Przewidywała m.in. możliwość czasowego blokowania rachunków oraz wstrzymywania transakcji, nakładania sankcji na uczestników rynku, prowadzenia rejestru nieuczciwych domen internetowych oraz wprowadzenia odpowiedzialności karnej za najpoważniejsze naruszenia przepisów.
Projekt określał również zasady finansowania nadzoru poprzez opłaty pobierane od emitentów tokenów i dostawców usług związanych z kryptoaktywami.
Komisja Nadzoru Finansowego już wcześniej ostrzegała, że bez wejścia w życie odpowiednich przepisów krajowe firmy mogą utracić możliwość legalnego świadczenia usług związanych z kryptoaktywami. W praktyce oznaczałoby to, że działalność na polskim rynku mogłyby prowadzić przede wszystkim podmioty posiadające zezwolenia wydane w innych państwach Unii Europejskiej.
Aby prezydenckie weto zostało skutecznie odrzucone, Sejm będzie musiał ponownie uchwalić ustawę większością trzech piątych głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze